«Ja treci dzień siadžu biez abiedu! Pierada mnoj pastaŭlenaja adkaznaja zadača! A dla vas ja navat nie žyvy čałaviek!» — z nadryvam zajaviŭ hiendyrektar AAT «Barysaŭdreŭ» Uładzimir Malcaŭ karespandentu pa ŭnutranym telefonie. Prośba ab karotkaj sustrečy była adchilenaja z abureńniem.

Načalnik słužby achovy pradpryjemstva Uładzimir Parfionaŭ spačatku razmaŭlaŭ z žurnalistam bolš pryjazna. Ale da pary da času.

Voś jak žurnalist apisaŭ svaje pryhody:

«Zbtrajučysia ahledzieć stan prylehłaha da vytvorčych terytoryjaŭ basiejna raki Biarezina, karespandent abyšoŭ «Barysaŭdreŭ» z boku napaŭzakinutych cechaŭ «pijaninki» — fabryki muzyčnych instrumientaŭ, jakaja spyniłasia ŭ 2006 h. Uzdoŭž bieraha raki ciahnułasia nataptanaja ściažynka, što źnikała daloka ŭ pahorkach. Surovyja abrysy pakinutych industryjalnych budynkaŭ pa pravuju ruku i vieličnyja vidy Biareziny pa levuju byli adzinymi maimi spadarožnikami dobryja paŭhadziny chady. Nijakija płaty abo papieradžalnyja znaki nie pieraškadžali miedytatyŭnamu padarožžu.

Narešcie ŭdalečyni pakazalisia sinie-žoŭtyja korpusy «Barysaŭdreva», a niepasredna na darozie karespandenta — hihanckaja kuča dranki. Kala dranki mitusilisia troje mužčyn u kacaviejkach. Trojca ci to niesła kala dranki kruhłasutačnuju vachtu, ci to sprabavała padzialić jaje na mienšyja kučy, vyrašajučy takim čynam adznačanyja prezidentam ekałahičnyja prablemy.

Rabotami kiravaŭ usio toj ža načalnik słužby achovy «Barysaŭdreva» Uładzimir Parfionaŭ. Jon zapatrabavaŭ u karespandenta dakumienty, apuściŭ žurnalisckaje paśviedčańnie sabie ŭ kišeniu i prapanavaŭ iści za im da dyśpietčarskaha punkta, «dzie ty sam pra ŭsio daviedaješsia».
Na prapanovu pradstavicca abo pradjavić svajo paśviedčańnie načalnik słužby achovy adkazvaŭ zahadkavaj paŭuśmieškaj.

Lohkimi šturchialami ŭ śpinu karespandenta praviali praz usiu terytoryju zavoda, dzie jon atrymaŭ mahčymaść acanić razmach madernizacyi pradpryjemstva. Na kožnym kroku hruvaścilisia kurhany budaŭničych lasoŭ, a hullivaja bajavaja razmaloŭka asobnych vytvorčych pamiaškańniaŭ adkryta havaryła pra toje, što «Barysaŭdreŭ» patrochu ŭciahvajecca ŭ sučasnyja techničnyja i mastackija pracesy.

Na prapusknym punkcie načalnik achovy pa telefonie terminova vyklikaŭ na padmohu atrad Departamienta achovy Barysaŭskaha adździeła MUS. Roŭna praz 5 chvilin paśla zvanka ŭ pakoj uvarvalisia ludzi ŭ broniekamizelkach i kulenieprabivalnych šlemach.

«Vykonvajem ukazańni kiraŭnika, pavyšajem pilnaść, — zaŭvažyŭšy na tvarach bravych chłopcaŭ ździŭleńnie, paśpiašaŭsia papiaredzić načalnik achovy. — Samavolna prakraŭsia na terytoryju zavoda, vioŭ fota- i videazdymku, pravodziŭ niesankcyjanavanaje apytańnie rabotnikaŭ pradpryjemstva».

«Vy zrabili vielmi pravilna», — pasprabavali supakoić načalnika achovy ludzi ŭ broniekamizelkach, ale toj nie sunimaŭsia, zajaviŭšy, što nieadnarazova nazyvaŭsia zatrymanamu, ale «zavieja zadźmuvała słovy, i karespandent ničoha nie čuŭ», a ciapier jon «nie žadaje nazyvać svajo imia ŭ prysutnaści abvinavačanaha». Dla pravavoj acenki situacyi karespandent byŭ dastaŭleny ŭ miascovy RAUS.

Supracoŭnik RAUS, jaki ŭziaŭ spravu ab praniknieńni na «Barysaŭdreŭ» na siabie, z pravavoj acenkaj marudzić nie staŭ: «Što ty mnie raskazvaješ — „nie było aharodžaŭ, nie było znakaŭ“?

Nie treba terminami jurydyčnymi hruzić, ja sam na „Barysaŭdrevie“ 5 hadoŭ prapracavaŭ! Kuču dranki bačyŭ? Voś ź jaje i pačynajecca terytoryja zavoda! Kuča dranki chiba nie zavod?»

Supracoŭnikam Departamienta achovy było zahadana skłaści rapart i pravieści poŭny asabisty dahlad zatrymanaha.

«Padobna, što na sutki, — acaniŭ situacyju adzin z padnačalenych. — Vykładvaj rečy z sumki, šnurki i remień pakul nie zdymaj».

Supracoŭnik RAUS, što kiravaŭ spravaj, rasparadziŭsia vydalić dadzienyja z fotaaparata i dyktafona, paśla čaho vystupiŭ ź cikavaj prapanovaj: «Heta nie Minsk, a Barysaŭski RAUS. Pratakołu ja nie zavodžu, ale fatahrafij i zapisaŭ na dyktafonie nie było, a ty abiacaješ nikoli takimi hłupstvami bolš nie zajmacca».

Atrymaŭšy samaje ščyraje abiacańnie «nie zajmacca hłupstvami», supracoŭnik RAUS daručyŭ svajmu kalehu pravieści dopyt, apierujučy klučavymi frazami: «Aharodža zavoda z boku raki adsutničała», «Fota- i videazdymka na terytoryi zavoda nie viałasia», «Padazronych pradmietaŭ vyjaŭlena nie było». Paśla hetaj simvaličnaj pracedury karespandent byŭ adpuščany na volu.

U 15.50 na «Barysaŭdrevie» zakančvajecca pieršaja źmiena.

Ale na prachadnoj zavoda karespandenta «BiełHaziety» čakaŭ nie stomleny rabočy kłas, a ŭsio toj ža načalnik achovy.

«Ty mnie adrazu nie spadabaŭsia, — pryvitaŭ jon pradstaŭnika ŚMI. — Voś ty, ledź što, adrazu dastaješ svoj dyktafon! A ŭ mianie, miž inšym, dyktafon byŭ jašče ŭ pačatku 1990-ch, niamiecki! Pryjšoŭ pahavaryć z rabočymi na prachadnoj? A ja pryjšoŭ tabie pieraškadžać. Nichto mianie nie nakiroŭvaŭ — ja z ułasnaj inicyjatyvy budu stajać z taboj na marozie pobač i pieraškadžać. Tamu što naš zavod — čysty, dobry, paśpiachovy, pracuje tak, jak treba».

«Dobry dzień, dobry dzień! — padbieh Parfionaŭ da rabočaha, jaki vyjšaŭ ź dźviarej, prykmietna nakulhvajučy na adnu nahu. — Vy mianie pamiatajecie? Tady z karespandentam u razmovy nie ŭstupać — druhuju nahu złamaju».

«Dziaŭčatki! — kryknuŭ Parfionaŭ čarodcy rabotnic na prachadnoj. —

Nie razmaŭlajcie z hetym čałaviekam! Heta seksualny mańjak, jon budzie da vas čaplacca!»

U niejki momant hety aktyŭny čałaviek vymušany byŭ adciahnuć uvahu na telefonny zvanok: havorka išła ab vydačy małaka za škodnaść umovaŭ pracy. Pieršy ž rabočy ŭ adsutnaść načalnika achovy achvotna padzialiŭsia situacyjaj na zavodzie, «jaki pracuje tak, jak treba»:

«Vydajuć nam pa 1,2–1,5 młn. Za takija hrošy pracujuć na zavodzie tolki takija ž piensijaniery, jak ja: nikudy ž bolš nie pojdzieš. Pracuju ja 40 hadoŭ, pry mnie na „zapałcy“ źmianiłasia 22 dyrektary. My dla ich — prosta robaty. Madernizacyja? Usio tut razvalvajecca, paradku niama i nie budzie!»

Padčas vizitu Łukašenki na «Barysaŭdreŭ» «pastavili pa ŭsim zavodzie aŭtamatčykaŭ, a nas zamknuli ŭ cechach. Paŭtary hadziny my tam siadzieli, vyjści nikudy nie mahli. Ja dumaŭ, padydu da prezidenta i skažu: „Alaksandr Ryhoravič, tut usio — šalaj-valaj!“ Nie dali. A „chimikaŭ“ u toj dzień z zavoda pavieźli. Na nastupny znoŭ pryvieźli, jany ŭ nas tut pastajanna pracujuć».

«Hety čałaviek — złodziej! Na im staić taŭro, jon vynosiŭ z zavodu zapałki! — prahudzieŭ nad vucham karespandenta ŭźnikły ź niabytu načalnik achovy. — Žonka prychodziła i maliła, kab jaho ŭziali nazad na pracu. Zrazumieła, čamu jamu ŭsio nie padabajecca».

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?