Hazieta «Narodnaja Vola» śviatkuje 20-hodździe. Padčas uračystaści, što adbyłasia z hetaj nahody pad Minskam u niadzielu, paet Uładzimir Niaklajeŭ pračytaŭ svaju humarystyčnuju paemu ŭ dvuch častkach, jakuju pryśviaciŭ Iosifu Siaredziču i ŭsioj redakcyi «Narodnaj Voli».

«Pieršy numar haziety nabiraŭsia ŭ redakcyi časopisa «Krynica», dzie ja byŭ hałoŭnym redaktaram, — uspomniŭ Niaklajeŭ. — Tak što jak by maju da jubileju niepasrednaje dačynieńnie. Tym bolš, što nabirała materyjały pieršaha numara Volha Niaklajeva. Dźvie nočy. Zajmieŭšy za heta hanarar: dźvie šakaładki. Adnu - ad Siaredziča, druhuju — ad mianie».

Ja lublu simvoliku. Mahičnyja supadzieńni znakaŭ, ličbaŭ. Tamu vinšuju «Narodnuju Volu» paemaj u dźviuch častkach.

 

DURDOM I NARODNAJA VOLA

 

Paema ŭ 2-ch častkach

 

Ja nie skažu, što tut treba być vialikim razumnikam. Tut treba być u pieršuju čarhu vialikim varjatam. I ja, napeŭna, padlahaju peŭnaj dyjahnostycy.

Iosif Siaredzič, hałoŭny redaktar haziety «Narodnaja Vola»

 

Častka pieršaja

DURDOM

 

Usio ŭrešcie skončycca Boskim sudom,
Ci hnievam Jahonym, ci śmiecham.
Tamu biełarusy budujuć durdom.
Zaciata. Pavierch za paviercham.

 

Kab tam, dzie ŭsie dušy ŭ adnoj čaradzie,
Dzie viečnaści vietry skraznyja,
Źjavicca na Sud i skazać na Sudzie:
«A što z nas uziać?.. My durnyja!»

 

Častka druhaja

NARODNAJA VOLA

 

…Źjavilisia. Kiebič. Šuškievič. Paźniak.
Viarchoŭny Saviet (dźvie pałaty).
I kožny z daviedkaj, ź piačatkaj, što tak,
Što jon sapraŭdy durnavaty.

 

Ciapierašnich proćma i proćma byłych
Paŭstali - jak ścienka na ścienku…
I pierad usimi papieradzie ŭsich
Na biełym kani Łukašenka!

 

Boh hlanuŭ na ich - i ślaza praciakła
Pa tvary Jahonym pavoli…
«Čakajcie, - skazaŭ jon, - u vas ža była
Hazieta «Narodnaja Vola!»

 

U vas byŭ Siaredzič! Kalinkina ź im!
Vam Koktyš i Ejsmant pisali!..
Skažycie mnie: jak ź intelektam takim
Vy ŭsie idyjotami stali?

 

Ja chvorych, niabohich sudzić nie hatoŭ.
Hatoŭ akazać dapamohu.
Skažy mnie, Iosif, lubimiec bahoŭ,
Čaho ty chacieŭ by ad Boha?

 

Kažy try žadańni… Padumaj try dni.
Prykiń. Ty ž nie durań nibyta,
Kab jenčyć, jak toj, što na biełym kani:
«Kredyta! Kredyta! Kredyta!»

 

Choć raj vybiraj! Nieśmiaroćcie daju!
Ad ruskich miažu, ad palakaŭ,
Kab ja nie žuryŭsia ŭsiu viečnaść svaju
I pa biełarusach nie płakaŭ!..»

 

O, jak uzbudziŭsia narod-nieafit,
Jak kinuła ŭ žar pacyjentaŭ!
«Daj raj nam!..»
«I viečnaść!..»
«I daj nam kredyt
Miljardaŭ na sto! Biez pracentaŭ!»

 

I moviŭ Iosif -
Ad Boskaj ślazy,
Ad raju i viečnaści blizka:
«Kali try žadańni… tady ŭ try razy
Prašu pavialičyć padpisku».

 

Takaja nastała naŭkoł cišynia,
Niby pierad śnieham uvosień…
I ź biełaha źlez Łukašenka kania:
«Jon moj byŭ, Iosif, da hetaha dnia -
Ciapier heta tvoj koń, Iosif!..»

11.07.2015

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0