Piać hadoŭ žurnalistka Ina Chomič čytała i pieračytvała «Čorny abielisk», pisała i pierapisvała jaho pierakład. Jana nazyvaje hetu pracu svaim chobi, jakoje ratavała jaje, kali chaciełasia schavacca ad proćmy dumak.

Ciapier rabota amal zavieršanaja. Tekst vyčytvaje fiłołah Hanna Sieńkaviec, tak što dla Iny samy čas parefleksavać.

«I ja padumała, što maja niamieckaja ni čorta nie vartaja»

Usio pačałosia ŭ toj dzień, kali Ina pryjšła ŭ kniharniu nabyć jakuju-niebudź knihu Remarka ŭ pierakładzie na biełaruskuju movu. Jana tady i padumać nie mahła, što jaje tam nie znojdzie.

Čamu mienavita Remarka? Za hady navučańnia na fiłfaku ŭ BDU imia A.S. Puškina jana pračytała stolki biełaruskaj litaratury, što zachaciełasia, tak by mović, «źmianić abstanoŭku». Tym bolš, što ŭ hady studenctva vielmi spadabaŭsia «Zachodni front bieź pieramien».

– Niamieckuju vučyła ŭ škole i try hady va ŭniviersitecie, – raspaviadaje Ina. – Viedała jaje słabavata, tamu vyrašyła sumiaścić vyvučeńnie movy i bolš blizkaje znajomstva z tvorčaściu Remarka. Tak što pakul chtości šukaŭ by anłajn-kursy, ja ŭziała i spampavała «Čorny abielisk». Heta byli takija pakuty niaviedańnia movy – słovami nie pierakazać! Kali ŭziać maje «tałmudy»…

Ina pakazvaje stos papieraŭ – razdrukavany na pryntary Remark. Ukazvaje na pieršy abzac, jaki pierakładała ceły viečar.

– Ja tady padumała, što maja niamieckaja ni čorta nie vartaja, – pryznajecca dziaŭčyna. – Zapisałasia na anłajn-kursy. Vypisvała słovy z Remarka, vučyła ich. Heta byŭ pieršy etap majho pierakładu. Nie viedaju, kolki času heta ciahnułasia. Mnie nadakučvała, ja adkidvała. To miesiac aktyŭna pierakładała, to stamlałasia, zakidvała papiery na palicu, jany tam lažali, vyharali na soncy.

«Ja naiŭna dumała, što budu tolki nabirać tekst»

Hety pieršy «vusny» pierakład Ina rabiła nie mienš za hod. Dačytała, daznałasia, što ŭ kancy, stała niecikava i zakinuła. Ledź nie hod minuŭ, jak pačało hryźci sumleńnie: treba ŭsio ž nabrać na kampjutary.

– Heta ja tolki dumała, što budu prosta nabirać. Nasamreč, ja pahladzieła na pierakładzienyja słovy i zrazumieła, što heta łuchta. Šmat što ja razumieła niapravilna. Karaciej, pačałasia jašče bolšaja praca, čym u pieršy raz. Tut i nabirać treba było, i sačyć za tym, jak heta hučyć pa-biełarusku, – kaža žurnalistka.

Ale pieršy dośvied pierakładu nie prajšoŭ daremna. Pahladzieŭšy, što moža zakidvać pracu, Ina prydumała sabie hrafik. U budni pierakładaje adnu staronku, u vychadnyja – dźvie. I na bližejšych papierach prastaviła daty, kali jany musiać być pierakładzienyja.

– Kali ja pierakładała bolš za adnu staronku ŭ budni, na nastupny dzień mahła adpačyvać. Ale vyrašyła: spaźniacca nijak nielha. Jak nie dziŭna, heta mianie trymała. Tolki pad kaniec rassłabiłasia, kali pabačyła, što zusim mała zastałosia, – pryhadvaje dziaŭčyna.

Mužu na son čytała ŭhołas Remarka

Kali pierakład užo byŭ nabrany, Ina vyrašyła padzialicca im z usim internet-śvietam. Ale praz peŭny čas, zirnuŭšy na jaho śviežym vokam, zrazumieła, što treba jašče raz pierapracavać.

– Da taho času ad aryhinału ja ŭžo pazbaviłasia. Jon byŭ u hałavie. Redahavała biełaruskuju, davała inšym pačytać. Ź niekatorymi raździełami było tak. Kładziemsia z mužam spać, ja jamu čytaju. Kažu: «Kali vucha štości reža, niejkaje słova, kažy». Muž, jak praviła, na druhoj staroncy zasynaŭ. Ja čytała sama sabie, štości praviła. Kali čytaješ usłych, pa-inšamu ŭsprymaješ. Piśmieńnik Aleś Papłaŭski mnie naŭprost kazaŭ: «Voś tut stylistyčna niadobra padabranaje słova, pašukaj inšaje». I ja šukała.

«Navošta mnie apraŭdvacca, što ja nie viarblud?»

Kali praca nad pierakładam była skončanaja, paŭstała naturalnaje pytańnie: kudy jaho prystroić? U Iny była dumka adnieści tekst u litaraturny časopis. Adnak vypadkova sustrety redaktar adnaho z takich časopisaŭ chutka praćvieraziŭ.

– Pieršaje, što ŭ mianie spytalisia: «Vy što, linhvistyčny skončyli?». «Nie, fiłfak». «A ź jakoj movy pierakładali? Z rasiejskaj?». Nu i ja zrazumieła, što davieru da mianie nie budzie, tamu što ja nie prafiesijny pierakładčyk. Navošta mnie apraŭdvacca, što ja nie viarblud? Viadoma, ja pierakładała ź niamieckaj. Z rasiejskaha pierakładu nie śpisvała.

«Moj Remark»

Za piać hadoŭ pracy Ina palubiła Remarka. Nie adzin raz padčas hutarki jana nazyvała jaho «moj Remark».

– Kali čytaješ knihu adzin raz, druhi, treci, čaćviorty… dumaješ: jak heta hienijalna skazana! Prosta i ŭ niekalkich słovach. Ty pra heta dumaŭ, dzieści heta adčuvaŭ, byŭ na darozie da takoha adkryćcia, ale nie moh tak prosta sfarmulavać. Ja tady adrazu biahu: Kocičak! Kocičak! – da muža. – Ty pasłuchaj! Nu a što muž? Heta moj Remark, – uśmichajecca žurnalistka.

Ciapier Ina časam z žartam nazyvaje siabie remarkistam.

– U sensie, pacyfistam. Taksama asudžaju vojny. Jak praviła, na ich adzin chtości zarablaje, a ludzi hinuć. Paśla tyja, što zarabili, jašče z dapamohaj zabitych robiać sabie rekłamu. Heta aktualna va ŭsie časy.

Pieršy etap pierakładu «Čornaha abieliska» prypaŭ na finansavy kryzis 2011 hoda.

– U nas čerhi vializnyja, banki biaruć prystupam. I amal toje samaje ŭ hety čas ja čytaju ŭ Remarka, – praciahvaje Ina. – Tam, praŭda, banki prystupam nie brali, ale taksama dalary nie mahli nabyć, valuta – tolki ŭ śpiekulantaŭ. U knizie kožny dzień novy košt na niamieckuju marku, a ŭ nas – na biełaruski rubiel. Ja tady dumała: čamu nie pierakłała jaho voś zaraz? Prajšoŭ kryzis, ciapier vajna va Ukrainie. Kali ŭziać Remarka jak pazł, abaviazkova niejki siehmient padydzie jakraz dla našaha času. Kryzisy, vojny pieryjadyčna paŭtarajucca. Uvohule, nie viedaju, što možna dadać da napisanaha Remarkam pra vajnu. I pra toje, jak my ŭsprymajem rečaisnaść.

Samuju vialikuju mudraść kaža varjatka

Izabeła, adna z hierainiaŭ ramana, lečycca ŭ varjatni. U jaje šyzafrenija. Hałoŭnamu hieroju, udzielniku vajny, vypadaje słuchać tyja hłupstvy, što jana havoryć.

– I pa ŭsich zakonach žanru hetyja hłupstvy akazvajucca samaj vialikaj mudraściu ŭ ramanie. Paśla hetaha ja ŭžo nie mahu z asudžeńniem stavicca da inšadumstva, jakoje spačatku zdajecca prosta hłupstvam. My pryvykli, što biełaje – heta biełaje. A čamu jano nie moža być čornym? Moža my ŭsie pamylajemsia, a dakładna hety čałaviek bačyć usio jak jość? Moža być, ja jašče nie da kanca mahu acanić upłyŭ Remarka na mianie. Ale što čas, addany pierakładu, taho kaštavaŭ, heta dakładna.

«Ja nie chaču być pomnikam, tym samym čornym abieliskam»

Šviejcarski znajomy dasłaŭ Inie jašče dva ramany Remarka. Ich jana čytaje ŭžo biez słoŭnika. Ale ci voźmiecca za pierakład jašče čahości, pakul nie viedaje.

– Ale prynamsi ŭsiaho Remarka ŭ aryhinale ja vielmi chaču pračytać, – dzielicca svaimi płanami dziaŭčyna. – Kab nie być pomnikam, tym samym čornym abieliskam, treba ŭvieś čas niešta sprabavać. Navat kali nie atrymlivajecca, treba niešta rabić, ruchacca, kab prosta ź cikavaściu žyć. Cikava ŭ hety momant siadzieć pierakładać – treba siadać i pierakładać. A kali nie cikava – tady ŭsio na palicu, niachaj vyharaje. Paślazaŭtra moža być znoŭ cikava.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?