Ja pačuŭ frazu, što bje ŭ sensie markiravańnia siońniašniaj biełaruskaj identyčnaści lehiendarnuju «vy ž sami panimajecie». Fraza znajšłasia vypadkova, u ranišnim aŭtobusie na Vilniu. U Ašmianach u bus zajšło na dva čałavieki bolš, čym było pradadziena kvitkoŭ. I ŭsie razam pačali lamantavać.

Kiroŭca ckazaŭ, što «jon ža skazaŭ pa telefonie, što volnych miescaŭ 5, a jany, mabyć, pradali 7». Novyja pasažyry zapłakali, što im treba sieści, a sieści niama dzie. Prybiehłaja kasirka pačała žalicca, što ŭsio heta praź niejki sajt, jaki pradaje kvitki, jakich nie bačna ŭ sistemie. Staryja pasažyry pačali hałasić, maŭlaŭ, kali ŭžo pajedziem, bo vielmi treba ŭ Vilniu, harać avijabilety.

Adbyŭsia raskošny zatorčyk. Aŭtobus nie zrušyć da taje pary, pakul u sałonie jość ludzi, što stajać na nahach, heta zabaroniena niejkaj pamiežnaj instrukcyjaj. Kali da ŭsich dachodzić trahizm situacyi, kožny bok hetaj patavaj partyi pačynaje kazać adno i toje ž.

Dasłoŭna: «A što my možam zrabić»? Kasirka: «A što ja mahu zrabić, stolki biletaŭ pradałosia»! Novyja pasažyry: «A što my možam zrabić? My tyja kvitki nabyli lehalna»! Kiroŭca: «A što ja mahu zrabić? Ja nie mahu rušyć, pakul niechta nie vyjdzie»!

U nietrach sałona naradžajecca ideja: davajcie vysadzim tych, chto staić! Niespraviadliva, ale što my možam zrabić? Adna z tych, chto staić, akazvajecca bajavoj takoj babulaj, hatovaj bicca za prava jechać u Vilniu da apošniaha.

«Ja była pieršaja ŭ čarzie! — davodzić jana. — Moj kvitok – najbolš rańni pa nabyćci! Chaj vysadžvajucca tyja, chto nabyli apošnimi!» Pachnie sudom Linča.

«Vyklikajcie milicyju! — patrabujuć u sałonie. — U mianie samalot praź dźvie hadziny!» Narešcie, vyjaŭlajecca, što nabyła kvitok apošniaj dziaŭčyna ź dziciem, jaje vysadžvać niejak nieprystojna. Usim jaje škada. Prapanova «vyklikajcie milicyju!» pačynaje hučać čaściej. Chaj milicyja zrobić.

I tut adna postać u sałonie ŭzdymajecca. I sastupaje miesca dziaŭčynie. Taja siadaje. I biare dzicia na kaleni. I aŭtobus pačynaje narešcie ruchacca.

A postać sadzicca na prystupki — jaje, bačna, nastolki prytamiła razborka, što čałaviek nie suprać, navat kali jaho vysadziać na pamiežžy. Bolš za toje, apošni šerah, uražany vysakarodnaściu maładoha čałavieka, uščylniajecca i prapanuje postaci padsieści. Prablema vyrašanaja. Bieź milicyi. Akazvajecca, niešta zrabić było možna.

U adroźnieńnie ad «vy ž sami panimajecie»«a što my možam zrabić?» — łozunh nie novy.

«Što my možam zrabić?» — marmytała biełaruskaja šlachta, kali pad upłyvam pahrozy z uschodu pahadžałasia ŭ 1569 hodzie na Lublinskuju uniju, ź jakoj faktyčna pačaŭsia pastupovy zaniapad VKŁ.

«Što my možam zrabić?» — pytalisia čalcy Padzielnaha Sojmu ŭ 1772-m, kali Aŭstryja, Prusija i Rasija drabili Reč Paspalituju pry pieršym padziele.

«Što my možam zrabić?» — załomlivali ruki biełarusy, kali paśla parazy paŭstańnia Tadevuša Kaściuški ziamielka našaja ŭ 1795-m adychodziła da čužyncaŭ.

«A što ž my možam zrabić? Ich tak mała!» — uzdychali biełaruskija sialanie, kali ŭ 1863-m ich sprabavaŭ abaranić Kastuś Kalinoŭski. U vyniku paŭstancaŭ zdavali svaje ž, biełarusy, jakija svoječasova prajavili pilnaść i źviarnulisia ŭ milicyju.

Historyja BNR, ustvareńnie BSSR, 70 hadoŭ savietaŭ, zhornutaje ŭ 1994-m Adradžeńnie — heta sucelnaje «A što my možam zrabić»?

U hetaj frazie kožnaje słova maje značeńnie.

Źvierniem uvahu na hetaje źniamohłaje «my», što supraćstaić usiomahutnym «im», ź jakimi — fatum, za jakimi los, jakim nakanavana nas raścisnuć. «My» — heta zaŭsiody biezabaronny, ale dobry bok. Bok, jaki nie prystasavany da supracivu, jon viktymny i ŭžo hatovy na parazu. «A što my možam zrabić?» — pytajucca ŭłady, źviartajučysia da śniehu. «A što my možam zrabić?» — pytajucca atrymalniki chamskaj smski, jakaja nibyta praz łakanizm zamianiaje vietlivyja słovy «požałujsta» dy «spasibo»absalutna raŭnavažnym pa kolkaści znakaŭ čyhunnym «ubiadzicielnaja prośba»«A što my možam zrabić?» — paciskajuć plačyma pradprymalniki, zdaraviennyja bambizy, prystasavanyja handlavać na marozie, tyja samyja pradprymalniki, jakim nakanavana źniknuć jak kłasu, jak źnikła Reč Paspalitaja paśla treciaha padziełu.

Źvierniem uvahu na hetaje razhublenaje «a što…», adrazu za jakim idzie mierkavańnie, što treba, musić, vyklikać milicyju (bo milicyja — heta i jość «jany»! Tyja, chto zaŭsiody viedaje, što dakładna rabić). Paradujemsia hetamu pytalniku na kancy. Kali ruskija pytajucca: «Tak… Što my možiem ździełać», tut zusim inšy kantekst, tut hatoŭnaść pierajści ŭ nastupleńnie, u ataku, tut adbudova płanu, a nie źbiantežanaje marmytańnie. Kali anhličanie pytajucca «what can we do?» tut niama rytaryčnaści, sucelny prahmatyzm. Voś heta my možam zrabić, a heta — nie. U nas ža adrazu, na starcie, zhoda ź losam, fatumam, trecim padziełam. Hieroi, jakija pasprabavali niešta zrabić, iduć na šybienicu. I pišuć raźvitalnyja słovy Maryścy svajoj čarnabrovaj. A ŭsialakaja navałač, jakaja nastolki «nie moža ničoha zrabić», što mienavita hetym svaim nierableńniem i zabiaśpiečvaje viaroŭku dla hierojaŭ, zastajecca ahałomšana łypać vačyma.

I viedajecie, dla mianie biełarusy — jakraz tyja adzinki, jakija «nie razumieli» i nie załomvali ruki, «nie viedajučy, što rabić».

Jaho Vialikaść Stefan Batoryj, dziakujučy jakomu adkryŭsia Vilenski ŭniviersitet, a nie Jaho Śvietłaść Mikałaj Dałharukaŭ, jaki «ničoha nie zmoh zrabić» dziela taho, kab jaho nie začynili ŭ 1832-m. Kaściuška. Kalinoŭski. BNRaŭcy.

Niešta zrabić možna zaŭsiody.

Treba prosta bolej dumać i mieniej bajacca.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?