Ab domie na Praletarskaj, 36, u jakim da aryštu žyŭ sa svajoj siamjoj były mer Homiela Viktar Pilipiec, chodziać lehiendy. Samyja staražytnyja ź ich kažuć pra finskija rakaviny, marmurovyja leśvicy i, viadoma ž, załatyja ŭnitazy… Ale dniami Homiel i vakolicy ablacieła navina — słužbovaje žyllo skandalna viadomaha kiraŭnika horada chočuć puścić z małatka. Novy ŭłaśnik pavinien vyznačycca 2 červienia — na hetuju datu pryznačany aŭkcyjon. Achvotnyja nabyć dom da kanca maja mohuć ahledzieć jaho jak zvonku, tak i znutry. My nazvalisia patencyjalnymi pakupnikami i adpravilisia pa viadomym adrasie.

Pradstaŭniki KŽREUP «Centralnaje», na bałansie jakoha znachodzicca dom, pryznačyli sustreču adrazu i nie zadumvajučysia. Pa intanacyi ŭ słuchaŭcy adčuvałasia — nam radyja. Jak vyśvietliłasia, achvotnych pryhledziecca da pabudovy bližej pakul nie było — my pieršyja.

Na prodaž słužbovaje žyllo byłoha mera vystaviŭ fond «Homielabłmajomaść». Na sajcie arhanizacyi paviedamlajecca, što ŭ adnapaviarchovym žyłym domie ahulnaj płoščaj 150 mietraŭ kvadratnych jość čatyry žyłyja pakoi, dva sanvuzły, haraž, sklep, sihnalizacyja, kanalizacyja i inšyja vyhody. Pačatkovy košt łota z majomaściu i pravam arendy ziamielnaha nadzieła na 99 hadoŭ — 4 541 137 661 rubloŭ (kala 235 tysiač dalaraŭ).

Pakul čakajem čałavieka z klučami, vyvučajem navakolli. Nielha skazać, što z ŭzvyšša, na jakim mieścicca dom, adkryvajucca niejkija asablivyja krajavidy, ale fakt susiedstva z radavoj siadzibaj Rumiancavych-Paskievičaŭ ŭsio ž taki zadaje peŭny nastroj. Za niekalki mietraŭ ad doma — znakamity Iljinski spusk, krychu dalej — nabiarežnaja Soža.

— Haražnaja brama adčyniajecca z pulta, ale davajcie nie budziem moknuć, projdziem unutr, — hrymić važkaj źviazkaj klučoŭ pradstaŭnica KŽREUP.

U śvietłym piarednim pakoi šmat lusterkaŭ i ŭbudavanaja šafa. Zamiest inkrustavanych kaštoŭnymi kamianiami pazałočanych lustraŭ — niedarahija śviacilniki. Z paroha adrazu prapanujuć vyznačycca z razumieńniem: što ŭ vypadku kupli zastaniecca nam, a što zabiare ŭłaśnik — vykankam.

— Usie hetyja palički, lusterka, — hetaha ničoha nie budzie, — papiaredžvaje naš hid.

— A ŭbudavanaja šafa?

— I šafu taksama demantujuć. Ale tut jość hatovaja niša, tak što možacie lubyja fasady zamović sami potym.

U prastornaj haścinaj, sumieščanaj z kuchniaj, — skuranaja kanapa, kresła, puf i časopisny stolik. Heta ŭsio taksama vyviezuć jašče da pryjezdu novych haspadaroŭ. Zatoje abiacajuć pakinuć amal novyja (Viktar Pilipiec pražyŭ u hetym domie ź siamjoj nie bolš za paŭtara hoda) mikrachvaloŭku, duchavuju šafu, chaładzilnik… Invientarnyja numary na bytavoj technicy nam rajać ścierci rastvaralnikam.

Interjery dźviuch spalniaŭ i kabinieta — jak pad kapirku. Va ŭsich pakojach dychtoŭnaja mebla z masiva i štory z łambrekienami. Ciažka mierkavać pra toje, nakolki tut było ŭtulna, kali ŭ chacie ŭžo niekalki hadoŭ nichto nie žyvie.

Z haścinaj praz akonnyja dźviery praduhledžany vychad na dvor. Raspaviadajuć, što pry raniejšych haspadarach tut byŭ navies z polikarbanatu, stajali kavanyja łaŭki i manhał. Zaraz ničoha hetaha niama.

Za domam — nievialiki hazon i para pładovych drevaŭ, kažuć, ź sielhaspasadak u Pilipca była tolki hradka z kłubnicami. Hałoŭnaje ŭpryhožvańnie dvara — alpijskaja horka z samšytu i tuj, ale siońnia na joj na ŭsiu moc haspadarać dźmuchaŭcy.

— Na hetym drevie vielmi smačnyja hrušy, takija vialikija, žoŭtyja, niejak uletku byli tut, kaštavała, — raspaviadaje naš pravadyr. Jaje ŭspaminy pieraryvajuć huki budoŭli. Za płotam samazvały vysypajuć piasok, hudzie viežavy kran… Niejkaje TAA ŭzvodzić sabie ofis. La procilehłaj ściany z čyrvonaj cehły — cicha, tut da samaha Soža raskinuŭsia pryvatny siektar. Miarkujučy pa starych blašanych dachach damoŭ, u ich žyvuć niebahatyja ludzi. I tolki praz kvartał za vysokim płotam chavajecca čyjści šykoŭny asabniak. Voś dzie marmurovyja leśvicy! A moža, navat niedzie ŭnutry i finskija rakaviny…

Miascovyja raspaviadajuć, što ŭ apošnija hady niechta ŭ akruzie intensiŭna skuplaje ziamlu.

— Chto dakładna — nieviadoma, ale chtości adzin. Vidać, choča ŭsio heta abjadnać, užo niekalki ŭčastkaŭ skupiŭ, damy hetyja staryja znosić. Dumaju, i hety kupić, — kivaje ŭ bok rezidencyi eks-mera susied, jaki nazvaŭsia Źmitrom. — A vy chto?

— My patencyjnyja pakupniki hetaha doma.

— Oho! Tak dom dobry, biarycie — nie dumajcie. I ziamla tut dobraja, pamiataju, siudy čarnaziomu nie adnu mašynu vazili. Ale vy ž hradki tut rabić nie budziecie, dy i niama dzie tam asabliva, ja tak zrazumieŭ. Adzinaje, što ałkašnia u hetym kutku časta trecca, ale vy kamiery na płot pastaŭcie, paru razoŭ milicyju vykličacie — i pierastanuć chadzić, nu ci znak pavieście «Ujezd zabaronieny», raniej visieŭ, — na raźvitańnie rekamienduje mužčyna.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?