Nie pamiataju, kali apošnim razam takoje było. Śnieh i navat maroz u pačatku listapada… i nie paračka niaśmiełych śniažynak, jak zvyčajna, a sapraŭdnaja zavieja, paśla jakoj jaliny stajać u kaladnych šapkach, a pad nahami ŭ lesie rypiać sumioty. A niekatoryja drevy jašče ž stajać zialonyja… Čaho čakać u śniežni? Dziŭnyja, dziŭnyja rečy robiacca z nadvorjem…

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?