A tut i sučasnaja ruskaja litaratura padaśpieła sa svajoj cikavaściu da Biełarusi. Havorka pra raman davoli viadomaha prazaika Michasia Papova «Na kresach uschodnich». Publikujecca jon u časopisie «Maskva» (adzinaja słaŭnaja plama ŭ historyi hetaha vydańnia — publikacyja ŭ 1960-ch hh. ramana Bułhakava «Majstar i Marharyta», a ciapier heta časopis hlebava-ruska-pravasłaŭna-dziaržaŭnicki) z praciaham.

Mnie pakul udałosia aznajomicca ź pieršaj častkaj, nadrukavanaj u dziasiatym numary.

Dva słovy pra aŭtara. 59-hadovy Michaił Papoŭ niezvyčajna pładavity. U jaho kuča ramanaŭ ź psichałohijaj, pryhodami, histaryčnymi fihurami, u liku jakich Kalihuła, Suła, Tamierłan. U novym ramanie Papoŭ vyrašyŭ vykarystać svoj biełaruski dośvied. A jon u piśmieńnika, narodžanaha ŭ Charkavie, jość: u junyja hady (1961—1975) jon žyŭ u Haradku Viciebskaj vobłaści i navat skončyŭ sielhastechnikum u Žyrovičach. Voś apošniaja akaličnaść, a dakładniej niejkija zachodniebiełaruskija asacyjacyi, imavierna, i pradyktavali zadumu «Na kresach uschodnich».

Rasijski piśmieńnik Michaił Papoŭ.

Rasijski piśmieńnik Michaił Papoŭ.

Dziejańnie ramana z pačatku XX stahodździa nakiroŭvajecca da 1917 h. i dzie zavieršycca, pakul niezrazumieła. U centry tvora — Ramuald Sieviarynavič Parchnievič, jaki žyvie dzieści pamiž Vaŭkavyskam i Hrodnam i pretenduje na šlachieckaje pachodžańnie. Aŭtar nazyvaje jaho «nie čynoŭnym, ale pryrodnym kiraŭnikom tutejšych miescaŭ». Taki, maŭlaŭ, zachodniebiełaruski mafijozi, nu nakštałt Dona Karleone z «Chrosnaha baćki». Prybraŭ da ruk čužuju ŭłasnaść, placie zmovy, arhanizoŭvaje zabojstvy. U jaho sietki traplajuć i dva sasłanyja ŭ sielskuju hłybinku za «niadobranadziejnaść» studenty. Ale jašče da taho studentaŭ praśviatlaje miascovy baciuška ajciec Iona. Heta svajho rodu aŭtarski rupar, jaki tłumačyć nietutejšym maładym ludziam, siarod jakoha narodu pryjdziecca im žyć.

Pierš za ŭsio, viadoma, ab mužyku:

«Biełaruski mužyk taki, što padparadkoŭvajecca lubomu, kaho kolkasna choć troški bolšy za siabie, nikoli nie piarečyć, ale vielmi časta zaŭvažaješ, što ŭrešcie ŭsio zrabiłasia tak, jak treba jamu, a nie tamu, chto kamanduje. Pakorlivaść i niapeŭnaść — voś jaho dźvie prykmiety. Chočaš nie chočaš, ale musiš, kaža jon…»

Asablivaja zaŭvaha ab miascovych dzieŭkach:

«Tutejšaja dzieŭka takaja: biareš za ruku — i viadzi, kudy tabie treba, daruj Hospadzie. Ale, hałoŭnaje, ruku nie adpuskaj, pačuchaješsia, nazad — chop, a tam pavietra. Uciačy — ich hałoŭnaja maniera».

A voś i noravy biełaruskija:

«Voś ja vam taki charakterny prykład, nie majo nazirańnie, adnak dakładnaje. Haryć humno. Ujavili? Haryć humno! U takoha voś Sidaroviča abo Łukaševiča, a haspadar nie biehaje ź viadrom da kałodzieža, nie vyciahvaje miaški, a tam uvieś zapas jaho šuhaje, staić, prašu prabačeńnia, saplu žuje. Pytajucca ŭ jaho: što ž ty, maŭlaŭ, tak, što jeści ciapier budzieš? A jon adkazvaje: myšy zatoje lasnuli. Nu, łopnuli. Jon skroź šum pažaru pačuŭ myšyny pisk, i hetym uražańniem i ŭzradavany. Heta dla jaho važniej. Varvar byvaje asabliva zabity detallu. Jak amierykanski dzikun za škielcy pradaść vam vostraŭ…»

Nu i pra sutnaść biełaruskuju:

«A ŭ siamji ŭsim baba krucić, tak. Jak heta vychodzić, lanota dadumvacca, ale tak. Kachańnia, jak pišuć ciapierašnija spadary vydumščyki na Niavie, tut nie sustrakajecca, nie zaŭvažaŭ pačućciaŭ vytančanych, za niepatrebnaściu ŭ haspadarcy. Heta nie ŭ paprok: lutaja praca i šeraje nadvorje. To zalje, to zamiacie. Zabitaść, navat mova jak by i nie mova, jak by prosta ŭniklivaść ad vialikaruskaj u niejkija svaje nietry… Tak, jon zabity, mužyk, zabity, navat sam pra siabie kali i skaža, to niby kab sabie ž i dać soramu, nad saboj prynižalny vierdykt vynieści. Ale i rezanior, tolki nie ŭ raźvićcio kankretnaj dziełavoj dumki, a ŭ vyznačeńnie pryrodnaha paradku. Jak byccam išoŭ čałaviek, ubačyŭ dreva — i jak byccam u pieršy raz ubačyŭ… biełarus, jon, jak ja ŭžo zaŭvažaŭ, fiłosaf. Jon moža skazać vam: pavietra — heta vam nie vada, jełka — heta vam nie viarba. I jamu nie važna, čym tak jełka adroźnivajecca ad inšaha dreva, sam fakt adroźnieńnia hipnatyzuje jaho rozum».

Nu a kali «vypili jašče», «tut baćka Iona paviedamiŭ svaju kančatkovuju dumku»:

«A naohuł, ščyra kažučy, jaho naohuł niama… Biełarusa. Majecca ŭ najaŭnaści adzin sucelny kazus… Parazvažajcie choć by tolki ab nazovie. Kličuć tutejšaha mužyka bieła-rus, a ziamla — usio, što na ŭschod ad Hrodna, i hetaja samaja Dalibukskaja pušča, u siaredzinie jakoj my pad daždžom pjom narodnuju harełku, u navukoŭcaŭ nazyvajecca Čornaja Ruś. Heta jak? Kryvičy-dryhavičy žyli na Čornaj Rusi i zrabilisia raptam bieła-rusami?.. Ja sam usio dumaju-zadumvajusia: što heta za ziamla takaja, čyja jana pa praŭdzie, kaho na śviet zrabiła, kim sapraŭdy ŭtrymlivajecca? Choć u haspadary mnohija nacelvalisia».

Paśla hetych adkryćciaŭ ajca Iona zusim naturalna vyhladaje razdražnionaja aŭtarskaja ironija z nahody pohladaŭ biełaruskaha intelihienta Narkieviča, jaki žyvie ŭ Pieciarburhu. M.Papoŭ nazyvaje jaho «adnaboka adukavanym čałaviekam», što źjaŭlajecca ŭłaścivaściu «ŭsich nacyjanalnych ahientaŭ». Adnabokaść hetaja prajaŭlajecca ŭ tym, što Narkievič zakłapočany losam «hetaha naroda», nibyta «niezasłužana zabitaha karennaha nasielnictva vialikich puščaŭ i bahnistych miescaŭ». Akazvajecca, praciahvaje ŭpivacca svajoj ironijaj M.Papoŭ, «mienavita hety narod byŭ trymalnikam vialikaha Vialikaha Kniastva Litoŭskaha, jakoje pieraŭzychodziła ŭ hady roskvitu i tahačasnuju Polšču, i tahačasnuju Maskoviju». Jon byŭ nośbitam usich najlepšych jakaściaŭ, što dali raźvićcio navucy i cyvilizacyi na zhadvanych ziemlach».

Nu i zrazumieła, što zusim aburalnymi pa svajoj nacyjanalnaj samanadziejnaści vyhladajuć nastupnyja śćvierdžańni Narkieviča.

«Hety narod» maje prava na asablivaje staŭleńnie, a nie tolki na raŭnapraŭje, bo doŭha inšyja narody i dynastyi ździekavalisia ź ich, pili jaho kroŭ i jeli im zdabyty chleb.

«Hety narod» maje prava na svaju adukacyju, na haziety, teatry i prafiesuru.

«Hety narod» zasłuhoŭvaje svajoj historyi, a nie pavinien być prypisany da historyi inšaha naroda, chaj i važnaha, typu palakaŭ i vielikarosaŭ».

Viadoma, nie vypadkova słovy «hety narod» uziatyja ŭ dvukośsi. Jaho, «hetaha naroda», jašče sto hadoŭ tamu nie było i ciapier niama. Chtości z čytačoŭ skaža: «Nu voś jon, vialikadziaržaŭny šavinizm, što nazyvajecca, na javie». Nu, nie zusim najavie. Aŭtar, choć i niazhrabna, sprabuje schavacca za pryhažościami iraničnaha stylu. Pasprabuju viarnucca da ramana M.Papova, kali skončycca jaho časopisnaja publikacyja. Heta značyć, u śniežni. Usio ž sprava adbyvajecca «na kresach uschodnich»… I chočacca viedać, što tam jašče narabiŭ zachodniebiełaruski deman Ramuald Parchnievič.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?