«Jašče miesiac tamu my navat nie byli znajomyja z Taćcianaj (imia źmienienaje), — uzdychaje Siarhiej. — U pačatku listapada śpisalisia na sajcie znajomstvaŭ, sustrelisia. Tania była bieź piarścionka, pra toje, što jość siamja abo muž, nie kazała. Na pytańnie «Ci adkrytaja ty dla novych stasunkaŭ?» adkazała «tak». Tamu my pačali mieć znosiny. Byli ŭsiaho try spatkańni, a zaraz ja ŭ lakarni ź pierałomami», — kaža mužčyna.

Siarhiej (imia źmienienaje) try hady tamu pryjechaŭ u Biełaruś z Ukrainy, atrymaŭ vid na žycharstva i ŭładkavaŭsia na pracu. Kali atrymaŭ telefanavańnie ad milicyjanta, jaki skazaŭ, što choča pravieryć, u jakich umovach žyvie mihrant, jaho heta nie naściarožyła. Damovilisia, što supracoŭnik milicyi padydzie da Siarhieja dadomu paśla pracy.

«Pryjšoŭ čałaviek u cyvilnaj vopratcy i paprasiŭ dać jamu dakumienty, na što ja pacikaviŭsia, chto jon, taksama paprasiŭ pakazać dakumienty. Mužčyna pakazaŭ ich tak, što nie było vidać ni proźvišča, ni pasady, tolki paśpieŭ razhledzieć adno słova «milicyja», — praciahvaje raspaviadać Siarhiej. — A potym jon na svaim telefonie pakazaŭ maju fatahrafiju, jakuju ja rabiŭ dla mihracyjnaj słužby: «Heta vy?». Tak. Staŭ cikavicca, z kim žyvu, chto jość u kvatery. Zatym pakazaŭ fota Taćciany, ja adkazaŭ, što viedaju hetuju dziaŭčynu», — uzhadvaje Siarhiej.

«Tut ža jon niekalki razoŭ udaryŭ mianie pa hałavie. Biŭ rukami, potym nahami, narmalna tak prykłaŭsia, z nosa pajšła kroŭ. Kazaŭ, što ja rujnuju jahonuju siamju. Akramia spatkańniaŭ, z hetaj dziaŭčynaj ŭ nas ničoha nie było, ale milicyjant słuchać ničoha nie chacieŭ. Mianie, źbitaha, skryvaŭlenaha, jon sfatahrafavaŭ na svoj telefon i zahadaŭ: na praciahu 10 dzion ja pavinien pakinuć krainu. Prymušaŭ, kab ja sa svajho telefona napisaŭ Taćcianie, što ŭsio skončana, palcy nie słuchalisia. Tady milicyjant adabraŭ moj telefon i pajšoŭ», — kaža ŭkrainiec.

Heta adbyłosia 28 listapada, Siarhiej, ź jahonych słovaŭ, paśla sychodu supracoŭnika milicyi začyniŭ dźviery na zamok, znachodziŭsia ŭ šokavym stanie. Na nastupny dzień raspuch tvar, hałava baleła nie pierastajučy. Mužčyna vyklikaŭ chutkuju. Jaho adrazu špitalizavali, i ŭžo ź lakarni Siarhiej patelefanavaŭ u milicyju i raskazaŭ pra zdareńnie.

«Pryjechali supracoŭniki pravaachoŭnych orhanaŭ, uziali tłumačeńnie. Na nastupny dzień čałaviek, jaki mianie źbiŭ, pryjšoŭ u balnicu razam sa svaim načalnikam, prynios prabačeńni. Nibyta nie razumieje, što na jaho najšło. Jak akazałasia, jon načalnik adnaho z rajonnych departamientaŭ achovy. Viadoma, ja budu damahacca, kab jaho pakarali. Darečy, telefon jon mnie tak i nie viarnuŭ», — kaža Siarhiej.

U dzień, kali mužčyna raspavioŭ hetuju historyju, źviazacca z načalnikam, pra jakoha išła havorka, nie atrymałasia.

«Jon na vyjeździe. Jaho niama na pracy», — adkazali ŭ dziažurnaj častcy. Na nastupny dzień padpałkoŭnika taksama nie było.

«Pa zajavie dadzienaha hramadzianina pravodzicca pravierka. Usie kamientary buduć paśla jaje zakančeńnia», prakamientavała Evielina Markoŭskaja, aficyjny pradstaŭnik Kastryčnickaha RUUS Minska. U Departamiencie achovy MUS taksama admovilisia havaryć na hetuju temu: «Biez kamientaroŭ».

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?