Viera ździŭlaje mianie intelektualnaj lanotaj, ale ja ź joj nie spračajusia… Niehatyŭny dokaz zaŭždy niemahčymy.

Robiert Chajnłajn.
Stranger in a Strange Land

Papiaredžańnie. Dadzieny tekst nie źjaŭlajecca paradaju ci prapanovaju inviestycyj u kryptavaluty ci inšyja instrumienty, jakija źviazany z technałohijaj «błokčejn». Lubyja supadzieńni ŭ imionach i padziejach vypadkovyja. Aŭtar moža źmiešvać ahulnaviadomyja fakty, što jość u svabodnym dostupie, z ułasnym dośviedam dy mastackaj vydumkaj u lubym paradku, jak jamu dali ŭ hałavu niavyjaŭlenyja rečyvy. Budźcie aściarožnyja.

Heta krychu fiłasofski epizod, ale aŭtar ličyć jaho nieabchodnym, jak arhanizmu nieabchodnyja amieha-kisłoty. Bo apaśla značna lahčej budzie raspaviadać ab chmaračosach, palmach, dziaŭčatach, błakitnych ekspresach, biełych jachtach i małanošanych smokinhach.

Kali ŭ mianie pytajucca, kim ja pracuju, — i dzieciam, i darosłym ja pa-dobramu adkazvaju, što kazačnikam. Lubaja hipoteza — heta, pa sutnaści, kazka, i treba pavieryć, što jana budzie davać bolej za nul z ulikam vierahodnaści pośpiechu i intaresu na ŭzvažany kapitał. Druhim pytańniem dzietki i darosłyja daznajucca, nad jakoj kazkaju ja pracuju zaraz. Ale, kali dzietak cikaviać rycary i cmoki, chto tam kaho vyratavaŭ i pieramoh, darosłych — ličby. Ci šmat tam budzie hrošaj? A jakija harantyi? A jak mnie možna padklučycca? Kožnamu chočacca azałacicca.

I, jak doktaru ŭ haściach nieachvota adryvacca ad kielicha kańjaku dy vyśviatlać, čamu ž u vas balić śpina, a ŭ vašaha dziadzi zapuščany hiemaroj, mnie nieachvota vykładać karotki kurs partfielnaj teoryi, vyśviatlać apietyt da ryzyki dy ŭžyvać makraekanamičnuju klizmu. Tamu mnie lepiej raspavieści kazku papraściej.

Ci viedajecie vy pra śviaty Hraal? Adnojčy Kryšna vyrašyŭ naviedać Pandavaŭ i Draŭpadzi, jakija žyli ŭ vyhnańni ŭ lesie. I Kryšna pryjšoŭ nie adzin, a z usim svaim voinstvam…

Śviaty Hraal.

Śviaty Hraal.

Stop! Stop! Što heta? A dzie rycary i karali? Što za Zita i Hita? Dobra, kab załahodzić vašaje jeŭracentryčnaje ŭspryniaćcie śvietu… Kielcki varyjant. Była kaliści za moram na zachadzie kraina miortvych, u jakoj byŭ čaroŭny zamak, dzie zachoŭvałasia čaroŭnaja čaša, pa-starafrancuzsku — hraal. Tolki čysty dumkami i dušoju čałaviek moh tudy trapić i, vypiŭšy ź jaho, atrymać usio, čaho jaho čystaja duša pažadaje.

Paźniej karol Artur i Rycary kruhłaha stała, jakija ŭ postłacinskaj Brytanii ŭvajšli ŭ falkłor jak simvał baraćby brytaŭ z panajechaŭšymi anhła-saksami, stali častkaju hetaj historyi, nibyta jany i šukali ŭsio žyćcio toj čaroŭny zamak. Potym Rycary kruhłaha stali ŭžo stali simvałam zmahańnia anhła-saksaŭ z panajechaŭšymi narmanami. U svaju čarhu narmany zafiksavali hetuju kazku ŭ pieśniach i apovieściach, zrabili ź jaje zabaŭlalny brend dla ŭsich na śviecie rycaraŭ i dam. Akramia taho, jany vyrašyli, što hety sasud moža być i sasudam kryvi Syna Božaha, jakuju ź jaho ranaŭ sabraŭ śviaty Iosif z Ramafy. A zdahadlivyja manachi adrazu znajšli mahiły lehiendarnych karnuełskich hierojaŭ, raspačaŭšy tym samym pošuki Hraala pa Jeŭropie.

Tak, uziaŭšy pahanskuju tradycyju i dadaŭšy da jaje chryścijanski naratyŭ, ludzi stvaryli novy vydatny pradukt, jaki dažyŭ da časoŭ Halivuda i telekanała History. Kažuć, što pryviezieny sa Śviatoj Ziamli Hraal zachoŭvali ŭ Francyi katary, potym tamplijery… Apaśla jon zhubiŭsia, ale jaho znajšli i patajemna chavali… masony, nacysty, reptyłoidy i ananuki… Karaciej, jak zaŭždy, navokał mihranty i kryzisy, tajemnyja znaki i suśvietnaja zmova. I tolki Hraal dapamoža vam vyrašyć usie na śviecie prablemy. Vierycie, nie?

— Ach, vy znoŭ pra palityku, — uzdychnuła haspadynia i ŭstała z kanapy. — Nie, panovie, u hetym vypadku my ź dzietkami pojdziem.

Za joju hužam pajšli z pakoja dzietki. Tolki małodšy vielmi surjozna pahladzieŭ uśled, byccam vielmi chacieŭ daviedacca, ci isnuje taja zmova.

— Tak, užo čas napeŭna, — začyniŭ za imi dźviery haspadar i padmihnuŭ nam z doktaram. — A my z vami…

Jon uziaŭ teatralnuju paŭzu i šyrokimi krokami, nibyta mulciašny złodziej, pajšoŭ u druhi bok pakoja. Z šufladki vysokaha čornaha bara jon dastaŭ nievialikuju skrynku i paśla pastaviŭ jaje na kanapny stolik. Skrynka akazałasia pryhožym chjumidoram, źniešnija ścienki jakoha bliščeli łakiravanym čyrvonym drevam. Haspadar raskryŭ chjumidor i pakłaŭ pobač nož-hiljacinu dy masiŭnuju hazavuju zapalnicu, jakija bliščeli chromam i takim ža łakiravanym drevam.

— Monte-Krysta, jak zapavioŭ nam tavaryšč Če! — uśmichnuŭsia haspadar. — Častujciesia, panovie.

My z doktaram pa čarzie padyšli da stolika dy ŭziali pa cyhary. Potym uziaŭ i haspadar. Jon paciahnuŭsia da zapalnicy. Ja ž dastaŭ z kišeni trochcalovyja zapałki.

Oh-oh-oh, un fin connaisseur [dobry znaŭca — fr.], — coknuŭ jazykom haspadar.

Kali ŭsie raspalili cyhary i pačali zapaŭniać pakoj tytuniovym vodaram, ja praciahnuŭ raspovied.

Inviestycyjny bum na artefakty ŭ Jeŭropie ŭznačalvaŭ tahačasny Styŭ Džobs — karol Francyi Ludovik IX, viadomy jak Śviaty. Jon pryśviaciŭ žyćcio zmahańniu ź niaviernymi i šmat čaho pryvioz z kryžovych pachodaŭ, akramia ŭłasna Hraala, tym samym padtrymaŭšy lehiendu. Kožny horad chacieŭ mieć niejki kavałak ci relikviju Chrysta ci chiba svajho śviatoha patrona, a śledam i kožny bahaty dy paśpiachovy žychar. Handlary i kryžaki pryvozili artefakty z Azii, a majstry zajmalisia ich impartazamiaščeńniem na miescy. Dva pa košcie adnaho — dla vas i dla vašaje žonki.

Zachavańniem Hraala chvalilisia Valensija, Hienuja i, viadoma, jeŭrapiejskaja stalica biznesu na relikvijach — Turyn. Vaładary Turyna, hiercahi Savojskija, jak ciapier padajecca, byli vielmi ŭdałymi sieryjnymi pradprymalnikami i vienčurnymi inviestarami svajho času. Chto chadziŭ z Ryma na poŭnač i naadvarot — usie tam nabyvali niešta. Śviatoje, viečnaje, tvajo.

Aficyjny Rym pryznaŭ artefakty kaštoŭnaściu tolki praz šmat pakaleńniaŭ, u XVI stahodździ, kali ŭžo pik biznesu na ich daŭno prajšoŭ — razumnyja i bahatyja stali zachaplacca mastactvam, ałchimijaj i Novym Cvietam. Artefakty stalisia častkaju jeŭrapiejskaj chryścijanskaje tradycyi. Usie zvyklisia, što jany isnavali, akramia pratestantaŭ, u skład pratestu jakich uvachodziŭ i hety punkt.

Viera ŭ artefakty, relikvii i moščy — heta nie chryścijanskaja fiška, a ahulnačałaviečaja. Tak, u kožnaj budysckaj stalicy zachoŭvajecca zub Budy. Mudry byŭ čałaviek i zubasty. U Maskvie lažyć dla pakłanieńnia mumija Lenina. Choć pudziła, ale jon — nieśmiarotny simvał viery. U kožnym artefakcie jość peŭnaja enierhija. Naprykład, možna vieryć u santeryju, vudu, kimbandu ci jašče jakuju mocnuju «varažbu», i tam vam žrec vyšejšaj katehoryi, jakim pa statusie treba štodnia ratavać śviet ad złych duchaŭ, vydaść niejki artefakt dla abarony. Bo raptam kaniec śvietu, a žraca pobač nie budzie?

Relikvii vałodajuć dźviuma važkimi jakaściami — redkaściu i vialikaju kaštoŭnaściu dla tych, chto padzialaje vieru ŭ toje, što jany simvalizujuć. Imi moža być usio što zaŭhodna. Tut važna, nakolki mocnaja taja viera i nakolki lohka falsifikujucca artefakty. Hraal vydatny tym, što, u adroźnieńnie ad lubych moščaŭ, padrabić jaho niemahčyma, jak i znajści. Jon ža pavinien dać vam adkaz — tamu, u adroźnieńnie ad luboha inšaha kubka, vy adrazu zrazumiejecie, pracuje ci nie.

Doktar, što dahetul uvieś čas navisaŭ nad kresłam, vyrašyŭ padyści da akna. Haspadar jaho papiaredziŭ:

— Tolki prašu vas, nie adčyniajcie akno! Tam zamiatucha takaja, što nu jaje da djabła!

— Tak, — pahadziŭsia doktar, nie vypuskajučy cyhary. — Miacie, daliboh!

— Kažuć, što takoj zimy nie było z časoŭ pakojnaha hienieralisimusa, — ustaviŭ ja.

— Ale, — haspadar nabraŭ pavietra, byccam chacieŭ raspavieści palityčny aniekdot. Adnak zamiest hetaha skazaŭ: — Vy praciahvajcie, kali łaska. Kali ŭžo źjaviacca tyja hrošy?

Z hrašami jakraz ŭsio prosta. Jany ŭźnikli jak miera vahi ziernia ŭ Mižreččy. Pieršyja tranzakcyi zamacoŭvalisia na hlinie, na jakoj ža ŭźnikła i pieršaja piśmiennaść jakraz dla zamacoŭvańnia źviestak ab tym, kolki ž jość taho ziernia. Jak bačym, usio pačałosia z bazy dadzienych i tranzakcyj. Bahi dali mahčymaść mieć dobryja ŭradžai, ludzi pačali heta fiksavać. Jany ž dali nam sistemu ŭ 60 ličbaŭ, na jakoj zasnavanaja ŭsia astranomija, hieamietryja i ŭłasna vymiareńnie času.

Dyk prablema z hlinaju była ŭ tym, što jana była niedaŭhaviečnaju. Tamu znajšli vyjście ŭ bolš tryvałych materyjałach, dla apracoŭki jakich nie treba było składanych technałohij, — u płastyčnych miakkich mietałach. Heta abumoviła nastupnyja piać tysiač hadoŭ historyi. I ŭłasna mietaličny standart hrošaj, i dziaržava — jak treci, jak rehulatar tranzakcyi pamiž ekanamičnymi ahientami.

I hrošy, i boh — heta sacyjalnyja źjavy. Jany isnujuć tolki ŭ adnosinach ludziej. Hrošy — u spažyvieckich pytańniach, bahi — u etyčnych. Tamu, spuściŭšysia z hor, varvary-žyviołavody, u jakich jašče nie było składanych ekanamičnych znosin, uspryniali šumierskuju kancepcyju, jak zmahli jaje zrazumieć. Zołata dla ich było tojesna ŭładzie nad ludźmi, a ŭłada tojesnaja mahutnaści bahoŭ. Bo ŭsialakaja ŭłada ad boha. I jany pačali vieryć u załatoje ciala.

Sam fizičny abjekt padmianiaŭ im uvieś toj składany šlach adkryćciaŭ, ekśpierymientaŭ i sprečak, jakim papiaredniki pryjšli da karystańnia zołatam. Artefakt umacoŭvaŭ vieru, byŭ tokienam taho, što boh daŭ im mahčymaść pravić hetym krajem i žyćciovy dabrabyt ich staŭ značna lepšym. Usio novyja i novyja ludzi, jakija prachodzili praź Mižrečča, usprymali załaty standart užo jak fakt, jak dohmu. I raznosili jaje dalej pa Jeŭrazii. Adpaviedna, plamiony, pakul nie ŭstupali ŭ kantakt z tymi ludźmi, navat nie ŭciamlivali, što zołata — heta hrošy. Ale lohka pierajmali hetuju kancepcyju, bačačy, jak lepšaje materyjalny dabrabyt ad standartyzacyi handlu.

Pry hetym hrošy ź inšych mietałaŭ i z papiery źjavilisia ŭžo praz tysiačahodździ, kali tojesnaść zołata razarvać było amal niemahčyma. Bo dziaržavy, jakija ŭvodzili alternatyŭnyja standarty ŭ siabie, nie mahli, zrazumieła, naviazać ich inšym narodam, ad taho raniej ci paźniej heta adbivałasia na bałansie ich zamiežnaha handlu. Praz toje tyja ž łacinianie i kitajcy daviedalisia ab inflacyi.

Tolki ŭ XX stahodździ, kali źjavilisia technałahičnyja mahčymaści fiksavać tranzakcyi biez strachaŭ zhubić infarmacyju ab ich, a značyć, i falšavać, zołata pierastała być naturalnymi hrašyma. Hrošy stalisia toj samaju abstrakcyjaj, jak tyja hlinianyja fihurki kazłoŭ i baranaŭ u staražytnych chałdziejaŭ. Nulami i adzinkami ŭ bankaŭskich bazach źviestak. Tavarnyja hrošy zastalisia tolki ŭ zakrytych hramadstvach, imi jość cyharety va ŭsich turmach śvietu.

Ale ž dziaržava praciahnuła być harantam i rehulataram hetaje abstrakcyi. Hetak ža, jak instytuty Ryma harantavali standart žyćcia impieryi, jaki byŭ značna lepšy za alternatyvy.

Jak toje byvaje z novymi idejami, bitkojn źjaviŭsia padčas kryzisu.

Kali viera ŭ isnujučuju sistemu na minimumach, kali impieryi razvalvajucca, biednyja samnambułami navokał šukajuć lepšaje doli, a bahatyja chavajucca ŭ svaich pałacach za tryma kołami achovy, bajučysia, što plebs budzie patrabavać ich kryvi.

Asnoŭnaju navacyjaj była raźmierkavanaja baza źviestak, praŭdzivaść jakoj zapiaśpiečvajecca zhodaju ŭdzielnikaŭ. Uvieś łancužok tranzakcyj zachoŭvajecca. Bliskučaść idei ŭ tym, što jaje možna karystać dla absalutna roznych metaŭ. Ad ličbavaha pašparta da demakratyčnych vybaraŭ, ad usialakich rejestraŭ majomaści da paćviedžańnia zhody na seks. Karaciej, paŭsiul, dzie vam patrebna fiksiravać peŭnyja statusy, kab zapiaśpiečyć ich sapraŭdnaść i biaśpieku, ale nie chočacca daviarać ułasna źviestki niejkamu treciamu ahientu. Estonija pačała vykarystoŭvać hetuju kancepcyju dla svajoj elektronnaj dziaržavy: dla ziamielnaha fondu, sudoŭ, miedycynskich kartak i receptaŭ. Banki pačali šukać mahčymaść pamienšyć vydatki na hanlovyja apieracyi. Strachavyja kampanii, telekamunikacyjnyja, jurydyčnyja…

Ale pieršapačatkovaj metaju aŭtara bitkojna byli mienavita hrošy. Tut syšłosia ŭsio: i niedavier da tradycyjnych instytutaŭ, i decentralizacyja srodkami internetu, i «novaja paradyhma». U tyja hady samym papularnym słovam było disruption [pieraboj, padryŭ, praboj — anh.]. Uźnikali startapy, jakija «padryvali» rynak za rynkam, štodnia vynachodzili koła dy rovar. A što moža być bolšaj ambicyjaj, čym padarvać banki i hrošy? Hety vytok suśvietnaha zła i pryčyna minułaha kryzisu.

Kali vy bačycie, jak banki atrymlivajuć dziaržaŭnyja tryljony, a vašyja baćki hublajuć pracu. Kali vy pracujecie za čałavieka-hadziny, a vaš susied pa ofisie — miljanier, tamu što ŭładkavaŭsia siudy na hod raniej dy atrymaŭ apcyjon. Kali na vas cisnuć uzory ź miedyja i susiedski «Porše»… Tamu z apantanych startapieraŭ, internet-utapistaŭ, krypta-anarchistaŭ, «załatych žukoŭ» i amataraŭ teoryj zmovaŭ skłałasia armija jevanhielistaŭ, jakija stali raznosić čaroŭnaje słova ab bitkojnie pa prastorach internetu astatniaje publicy. Na śviecie isnuje bolš za 4 tysiačy relihij. I ŭvieś čas uźnikajuć novyja.

Hetak ža, jak chryścijanstva vyrasła na ciesnych vulicach rymskich haradoŭ, tam, dzie bolš nie było ni elina, ni judeja. Dzie ŭsie stali častkaju impieryi, źlilisia ŭ adzinym arhaniźmie, chrybtom jakoha byli rymskija instytuty, a kryvioju — handlevyja łancuhi Mižziemnamorja i hrošy. Zusim jak ciapier, u našym adzinym hłabalisckim śviecie. I ludziam, jakim nie pasavała taja rečaisnaść, prapanavali vyratavańnie ŭ inšym, bolš spraviadlivym śviecie. Simbijoz tahačasnaje hrečaskaje dumki, jehipieckaha kultu miortvych, papularnaha siarod lehijanieraŭ kultu Mitry-sonca, judejskaha kanona dy ŭłasna vučeńnia ad vučniaŭ Chrysta, aryhinalnych jevanhielistaŭ i startapieraŭ. Hety startap achapiŭ miljony žycharoŭ i ŭ časy ciažkaha kryzisu staŭ hałoŭnaju vieraju impieryi, kali adzin sprytny impieratar sumiaściŭ ź im kult svajoj ułady. A potym i stryžniem jeŭrapiejskaje cyvilizacyi na tysiaču z hakam hadoŭ.

I niachaj vučeńnie Chrysta było ab surjoznych rečach, rekłamnaju fiškaju byli jaho cudy, bo jak inakš adździalić jaho ad tysiač tahačasnych fiłosafaŭ. Jon moža zrabić vino, chadzić pa vadzie, pamierci i znoŭ javicca pierad vučniami žyvym — jak inakš pradać vučeńnie ab lubovi da blizkaha ciomnamu niepiśmiennamu čałavieku, jaki ŭ zajezdžaha handlara nabyvaje aślinuju maču ŭ jakaści srodku ad usich chvarobaŭ? I syn jaho budzie nabyvać, i syn syna. Čym mienš ludzi bačyli dziejnaść impierskich instytutaŭ, tym bolš im patrebny byŭ prosty adkaz na składanyja pytańni. Asabliva kali navokał bardak, kryzis i tysiačy čužaziemnych biežancaŭ.

Hetak i bitkojn davaŭ prosty adkaz na składanyja pytańni. Spačatku byŭ kod. A potym byŭ HODL. Trymaj bitkoin — stary śviet laśniecca, novy budzie žyć. U ich źjaviŭsia ŭłasny dahmat, i navat svoj Isus (Rodžer Vier), jakoha jany ledź nie ŭkryžavali, kali jon vyrašyŭ źmianić prajekt na adhalinavańnie — BitcoinCash. Adpaviedna, źjaviłasia pieršaja ŭ śviecie viera ŭ toje, što pradukt čałaviečaha rozumu — kampjutarny kod — moža być vyratavańniem. Relihija 2.0.

HODL źjaviŭsia, jak i ŭsio ŭ epochu internetu, jak žart. Čałaviek napisaŭ, čamu jon trymaje (anhlijskaje hold) bitkoin. Adnak pamyliŭsia z paradkam litar, bo, pa lehiendzie, byŭ nie vielmi ćviarozy. Tak źjaviŭsia kryptavalutny «amiń», jaki potym pačali rasšyfroŭvać jak hold on your dear life (anh.: trymaj usio svaje darahoje žyćcio). Adpaviedna, niedavier pieraniali z pradažnaha słenhu — FUD (anhlijskaje fear, uncertainty, doubt — strach, niavyznačanaść, sumnieŭ). A ŭsich «niaviernych» abazvali «biezmanietnymi» (anhlijskaje nocoiners).

Adnak hrošy — heta vielmi prahmatyčny instrumient, pryłada dla padliku, jak i našyja palcy. Kab paźbiehnuć dvajnych vydatkaŭ, kab adzin adnaho nie padmanuŭ — patrebny treci. U hetym sensie aŭtar bitkojna mieŭ racyju, kali prapanavaŭ treciaha źmianić na adkryty dla ŭsich karystalnikaŭ zapis. Jakraz matematyka padviała jaho: praces stvareńnia novych hrošaj akazaŭsia zanadta ciažki i darahi, a tranzakcyj sistema padtrymlivaje nastolki mała, što jaje nie chopić na sučasny horad. Chiba na staražytny Ur. Kab sistema pracavała — vydatki na jaje raśli, a praktyčnaść nie źmianiałasia.

Ale ananimnaść i prastata instrumienta vabiła sotni prahnučych bahaćcia. Z taho zamiest niaŭdałaha płaciežnaha srodku jon staŭ «ličbavym zołatam». Tysiačy novych ludziej spuścilisia z hor i pačali vieryć u tojesnaść koda, ličbavaje maniety i mahčymaści raju na Ziamli. Z nami kod. HODL!

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?