Praca litaratara, vyjaŭlajecca, moža być u nas niebiaśpiečnaj. Tym bolš, kali jon jašče — maderatar na prezientacyi ramana Balasłava Prusa «Lalka» ŭ biełaruskim pierakładzie. Šmat chto ŭžo napisaŭ pra zdareńnie, što adbyłosia na knižnym kirmašy 3 sakavika, darečy — u Suśvietny dzień piśmieńnika.

Kažučy niešta pra druk, jaki nie apłacili, i pierakładčykaŭ, jakich nie zaprasili (hladzicie adpaviednyja spasyłki), uschvalavany maładzion vyliŭ kavu na maderatara i ŭsich, chto apynuŭsia ŭ radyusie dziejańnia.

Što tut dadać? Kava była nie haračaja, ale paskudnaja. (Kab ja piŭ takuju — mabyć, taksama staŭ by kidacca na ludziej.)

Ździejśniŭšy drobnaje chulihanstva (nie viedaju chłopca asabista, tamu budu zvać jaho dalej Drobnym Chulihanam), Drobny Chulihan chucieńka ŭciok. Ale pierad hetym skazaŭ mnie (i ŭsim prysutnym), što «Vas zamovili» i pieradaŭ pryvitańnie ad Haliny Žarko, adnoj ź pierakładčyc «Lalki».

Ci prasiła jaho pra takoje spadarynia Halina? Chočacca vieryć, što nie. Spadziajusia, što heta jaho asabistaja reakcyja na vielmi emacyjanalny dopis pierakładčycy, dzie jość i takoje: «I Chadanovič tut jak tut! Ci nie jon padhavaryŭ Instytut Polski, kab na «Lalku» nie davali…»

Tut ažno dva abvinavačańni. Pa-pieršaje, niejak mnie adnamu zamnoha. Bolš ścipłym treba być, a nie ŭdzielničać u prezientacyjach, na jakija ciabie spadarynia Žarko nie zaprašała. Ale voś Polski Instytut uziaŭ i zaprasiŭ, i davoli časta zaprašaje. I nie pavierycie: liču heta za honar i starajusia dapamahać, kali byvaju ŭ hety čas u Miensku.

Druhoje. Ci nie ja padhavaryŭ? «Ci nie ja», spadarynia Žarko, zusim «ci nie ja». Nichto sa mnoj na hety kont nie raiŭsia i acenki vašaha tvareńnia nie pytaŭsia. A kab spytalisia, ci paraiŭ by? Pasprabuju adkazać nižej. A pakul sačycie za manipulacyjami ŭ dopisie pierakładčycy: nibyta i abvinavačańnia niama, ničoha ž nie śćviardžajecca, tak, «usiakaje dumajecca». Bo navošta pravieranyja fakty, kali jość emocyi? Vynik viadomy. Drobny Chulihan pałaje praviednym hnievam — i viaršyć spraviadlivaść, u svaim razumieńni hetaha słova. Tolki voś ruki ad «praviednaha hnievu» dryžać — i kava lacić nie tolki ŭ maderatara.

Spadarynia pierakładčyca, niezaležna ad taho, što vy dumajecie (i vydumvajecie) pra mianie, pahadziciesia: dźvie daśledčycy litaratury, što ŭdzielničali ŭ prezientacyi i taksama atrymali svaju porcyju kavy, nie zasłuhoŭvali takoj «uznaharody». Jak nie zasłuhoŭvali jaje i aktory Kupałaŭskaha teatru, što ŭ kaściumach litaraturnych hierojaŭ udzielničali ŭ prezientacyi. Z dniom piśmieńnika, daśledčycy! Z dniom piśmieńnika, aktory! «Pryvitańnie ad…».

Jašče adzin niepryjemny efiekt hetaha ŭsiaho, spadarynia pierakładčyca. Čorny, jak kava, pijar rykašetam bje i ŭ vašaha suaŭtara, šanoŭnaha fiłołaha i pierakładčyka Mikołu Chaŭstoviča, jaki niekali vydatna pierastvaryŭ pa-biełarusku Jana Barščeŭskaha i Sałamieju Pilštynovu. Ciapier i jon — asoba zusim nie skandalnaja — razam z vami apynajecca ŭ centry skandału. Vielmi škada.

I zusim užo škada, što drobnyja ambicyi i kryŭdy psujuć śviata litaratury i mastackaha pierakładu, adciahvajučy ŭvahu ad hałoŭnaha: polska-biełaruskija kulturnyja kantakty praciahvajucca i raźvivajucca, pracu pierakładčykaŭ «Lalki» padtrymaŭ Instytut Knihi — i vielmi cikavaja kniha polskaha kłasika vyjšła pa-biełarusku ŭ vydaviectvie Ŭładzimira Siŭčykava. Ja ŭpeŭnieny, jana znojdzie ŭ nas svaich čytačoŭ. Praŭda, šmat u kaho ź ich, jak toj kazaŭ, «asadačak zastaniecca».

A ciapier vierniemsia da pytańnia, na jakoje ja pakul nie adkazaŭ: ci paraiŭ by vydać knihu «Lalka» ŭ biełaruskim pierakładzie H.Žarko i M.Chaŭstoviča? Viadoma, što paraiŭ by, bo nie kožny dzień pierakładajucca i vydajucca šedeŭry. Praŭda, paraiŭ by hetaj knizie jašče i dobraha redaktara, jaki zdolny nie tolki pračytać i acanić, što napisana ŭ polskim aryhinale (tut pierakładčyki jakraz dajuć rady), ale i padbać pra jakaść biełaruskaha tekstu. Bo tut ź biełaruskaj «Lalkaj» daloka nie ŭsio hładka.

U knizie paznačana redaktarka i adrazu dźvie styl-redaktarki. Pry hetym tekst raz-poraz vyhladaje čarnavikom, jaki chočacca papravić.

Adčuvajecca, što pierakładčyki doŭhi čas žyvuć u Polščy. I časam pierakładajuć z dobraj polskaj… na nie vielmi dobruju polskuju, čamuści zapisvajučy heta kirylicaj. «Pamiataju, što ŭ pahodnyja dni ja puskaŭ u dvary letaŭca» (s. 11). Chto viedaje polskaje słova «latawiec», tamu praściej daŭmiecca, što havorka pra «pavietranaha źmieja». A voś jak hałoŭny hieroj, Stanisłaŭ Vakulski, kaža pra svaje hrašovyja spravy: «Uvieś sakret u tym, što mieŭ ja bahataha kampańjona i zadavalniaŭsia u čatyry, u piać razoŭ mienšym zyskam, čym inšyja» (s. 18). Tak, pa-polsku «zysk», ale biełaruski čytač, jaki nie viedaje polskaj, musić z kantekstu zdahadvacca, što heta «prybytak».

Jak i pra nastupnaje: «Boža miłaserny, — zajenčyła ciotka, — ciapier hety drab na mianie, chiba, pačnie plavać, jak brata nie stała…» (s.12). Biełaruskija słoŭniki padajuć «draby», u sensie «drabiny», a jašče ŭ sensie «rebry», jość jašče «drab» jak «piechaciniec» (u Bajkova ź Niekraševičam), ale ž pierakładčyki prosta pierapisali kirylicaj polskaje «drab», što aznačaje «bambiza», «niahodnik». Biełarusy — nie złomki, taksama mohuć prypiačatać voraha kałarytnym słoŭcam, tolki «Słoŭnik sinonimaŭ i blizkaznačnych słoŭ» M.Kłyški padaje proćmu sinonimaŭ da «niahodnika»: «nikčemnik, miarzotnik, vyludak, vyradak, lichadziej, paršyviec, paskudnik, paskuda, poskudź, bryda, brydota, pahaniec, padła, padluha, šelma, hical, abarmot, pluhaviec, prachvost, had, nieludź, łatryha, svołač, svałata, złydzień, psiajucha, psiałyžnik, padkałodnik, złodziej, razbojnik, pačvara, chalera, hnida…» i šmat čaho jašče. Usio heta pasavała b, ale navošta łamać hałavu dy šukać patrebnaha słova, kali možna žyŭcom uziać «drab»?

Sustrakajucca i hramatyčnyja pałanizmy: «kandydataŭ na cialesnaje pakarańnie było troch: ja i dvoje plamieńnikaŭ staroha» (s.13) — dziŭnaja dla biełaruskaj (dla polskaj — całkam pravilnaja) kanstrukcyja, pahatoŭ pobač z narmalnymi «dvoje plamieńnikaŭ».

Časam pierakładčycy (nie chočacca padazravać u takim jaje bolš tytułavanaha suaŭtara) nie chapaje elemientarnaj kulturnaj bazy, kab zaryjentavacca, što jana pierakładaje i jak heta pavinna hučać pa-biełarusku. Jość pasaž (s. 25) z «advažnym pažarnym, jaki za vyratavańnie troch asobaŭ z połymia na šostym paviersie atrymaŭ orden Hanarovaj Lehii». Jość navat kamientar-spasyłka: «najvyšejšy francuzski orden» (s. 363). Mahčyma, takaja dumka navat spadabajecca fanatam «Lehii», tolki voś orden pa-biełarusku (jak i «ŭ aryhinale», pa-francuzsku) nazyvajecca inačaj: Orden Hanarovaha Lehijonu.

Tekst až strakacić ad roznych «pryhožych pamiatak» (s. 27). Francuzskaje słova «suvienir» (jak i «lehijon») pierakładčycy jaŭna nieznajomaje. Ale ž mienavita tak pierakładajecca polskaja «pamiątka». Na 69 staroncy čytajem pra «panski Novy hod». Čamu tak? Bo śviatkujecca «pad pryhniotam panskim»? Nie, prosta ŭ pierakład dasłoŭna pieranosicca polskaje «rok Pański», viadziecca pra Anno Domini. Napaleona III (Šarla Łui Napaleona Banaparta) možna nazvać Łui Banapartam. Ad biady — Ludovikam Banapartam. Ale ž «Ludvik Napaleon» (s.69) — užo niejkim lisianiatkam Ludviham XIV Łarsanam u sercy adhukajecca.

Na 126 staroncy nam sustrakajecca «…niejki Huron al Rašyd, arabski kalif, amatar mastactva, piersanaž šmatlikich arabskich kazak, jaki pieraapranuŭsia ŭ kupca». Ludcy dobryja, kalif zvaŭsia Harunam (ci Charunam).

A voś hurony — zusim inšaja historyja, Fienimor Kupier vam u dapamohu!

Pierakład siak-tak daje sabie rady ź niamieckamoŭnymi frahmientami, ale zusim užo spatykajecca na samych elemientarnych francuzskich. Na staroncy 122 až čatyry razy sustrakajecca vyraz «s'il sous plait». Na starony 365 navat dajecca kamientar, što, maŭlaŭ, heta pa-francuzsku «kali łaska!» Dziakuj, patłumačyli mudrahielisty vyraz niedaśviedčanym čytačam. Voś tolki pa-francuzsku «s'il vous plaît». Spadziajusia, prosta prykraja pamyłka druku, čatyry razy paŭtoranaja «kopi-pejstam». Napišy takoje pierakładčyk uručnuju — choć raz patrapiŭ by pravilna. Spadziajusia, pamyłka druku i na staroncy 136, dzie kamień — zamiest «z praščy» — lacić «z proščy». Ale našto tady karektary, redaktary i styl-redaktary? Našto vydaviec, jaki sam — viadomy piśmieńnik i pierakładčyk?

Voś ža, dobry pierakład, nie stamlajusia paŭtarać, — heta najpierš dobry litaraturny tvor, napisany na tvajoj movie dla tvajho čytača. Darahija pierakładčyki, vydaŭcy, redaktary i karektary, nie pakidajcie ž movy našaj biełaruskaj i čytača našaha biełaruskaha, kali łaska! Jak skazali b pierastvaralniki «Lalki», s'il sous plait.

A miescaŭ na prezientacyjnych stendach chopić usim, było b što fajnaha vydavać i prezientavać!

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?