Kirujemsia na Kastryčnickuju płošču, jakaja na čas Jeŭrapiejskich hulniaŭ stała padobnaj da stajanki kačavoj ardy. Nadhlad na ŭvachodzie davoli strohi: zazirajuć navat u tyja kišeni sumki, dzie fizična moža źmiaścicca tolki pašpart. Ale na samoj płoščy, akružanaj trajnoj aharodžaj, pakul što pusta — handal nie paśpieŭ razharnucca. Tolki vałanciory repietujuć cyrymoniju ŭznaharodžvańnia.

U šapiku la ratušy handlujuć chot-dohami pa 3,20 rubla i sanhryjaj pa 3,50 za kubačak. Blinoŭ, zajaŭlenych u mieniu, niama — u takuju śpioku, kažuć, ciesta kiśnie.

— Šmat turystaŭ padychodzić, — zaŭvažaje dziaŭčyna na kasie. — Bačyła anhličan i rasijan. U asnoŭnym biaruć sanhryju i maroziva. Pra viehietaryjanskija chot-dohi taksama pytajucca. My tady ŭ łavaš prosta kładziem kapustu i dadajem sous.

Na terasach susiednich kafe niešmatludna. U restaranie «La ratušy» turystam prapanujuć draniki sa śmiatanaj i mačanku ź blinami za 12 rubloŭ, u pabie «Vyšynia 281» — burhier z harniram z bulby za 18 rubloŭ i file fiermierskaj jałavičyny za 24 rubli.

— My mieniu tydni dva tamu abnavili. Ale heta nie źviazana ź Jeŭrapiejskimi hulniami, — raskazvajuć u pabie. — A zamiežnikaŭ u nas i tak zaŭsiody šmat — niemcy, čechi, palaki. U apošnija dni ich bolš nie stała.

Pakul idziem uniz da Śvisłačy, zaŭvažajem kamunalnikaŭ, jakija farbujuć draŭlanyja šapiki ramieśnikaŭ.

U fan-zonie la Pałaca sportu hučna hraje muzyka. Na fud-korcie pradstaŭleny roznyja nacyjanalnyja kuchni. Voś u italjanskaj pałatcy pradajuć tosty za 4 rubli, kapreze (syr macareła, pamidor i bazilik) za 8 i kavałačak porchetto (smažaniny sa śvininy) za 15. Ceny jeŭrapiejskija, porcyi — biełaruskija.

Pobač — hruzinskaja kuchnia. Šašłyki, chačapury, a taksama lula-kiebab, kiesadzilla… Siaredni ceńnik — 4 rubli.

U pałatcy z tureckim ściaham prapanujuć słodyčy: łukum (pa 9 rubloŭ za kiło) i pachłavu (pa 25 rubloŭ). Tut ža hatujuć paŭkiłahramovuju šaurmu za 7 rubloŭ.

Bolš za ŭsio ludziej pakul što źbiraje azierbajdžanskaja kropka — z dyvanami na ścienach i mini-ekspazicyjaj staražytnaha posudu.

Tut biaspłatnaja dehustacyja. Možna pakaštavać hahał (salonuju bułačku sa śpiecyjami), šekierburu (piečyva z načyńniem z cukru i drablonaha arecha) i vypić hranatavaha soku.

Čym jašče prapanujuć padmacavacca ŭ centry horada hałodnamu turystu? Naprykład, bulbaj fry za 5 rubloŭ za kulok ci sasiskaj u klary na pałačcy za 3 rubli. Zaadno možna padzivicca na robata-transformiera ad traktarnaha zavoda i pryhledzieć paračku piernikaŭ z hłazuraj-vyšyvankaj dla svajakoŭ.

U astatnich pałatkach asartymient taki ž, jak na Dzień horada. Ceny taksama — tańniej byvaje tolki u školnych bufietach u dzień vybaraŭ. Smažanka i sasiska ŭ cieście za 1,50 rubla, piražok z pavidłam za rubiel, čabureki pa 2 rubli… I vynachodnictva biełaruskaha hramadskaha charčavańnia — hamburhier z varanaj kiłbasoj zamiest katlety.

— Šašłyk u asnoŭnym kuplajuć, draniki nie iduć, — dzielicca adna z pradavačak. — Zamiežniki? Ich mała, čaściej našy ludzi padychodziać.

— Bielhijcy ŭčora siadzieli, — raskazvajuć u inšaj pałatcy. — Piva ŭziali i bielašy. Ździŭlalisia, što ŭsio vielmi tanna. Pili, uśmichalisia i paŭtarali: «Okiej, Biełaruś». Napeŭna, spadabałasia im tut.

— Zamiežnikaŭ my adrazu zaŭvažajem — jany adroźnivajucca ad našych ludziej. Prachodziać, hladziać, ale ničoha nie biaruć. Moža, jany nie pryvykli ŭ takich miescach jeści i ŭ darahich kafe siadziać? — razvažaje žančyna na kasie.

Anhielskaj movy jana nie viedaje. Admachvajecca: kali što, u jaje na pryłaŭku lažyć razdrukoŭka z asnoŭnymi frazami. Ale pakul što nie spatrebiłasia.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0