Žorstka źbity siłavikami Mikita Domračaŭ — brat bijatłanistki Darji — u intervju «Trybunie» padzialiŭsia mierkavańniem ab situacyi ŭ krainie i ab mahčymaj reakcyi siastry na toje, što adbyłosia ź im.

kp.by

kp.by

— Jakoje ŭ vas staŭleńnie da taho, što adbyvajecca ŭ krainie?

— Pa-mojmu, tut vidavočna, jakoje majo staŭleńnie i staŭleńnie hramadstva da ŭsiaho, što my nazirajem. Tolki niemahčyma biełarusam dahrukacca ni da kaho — ni da ŭładaŭ, ni da siłavikoŭ. Ludziam chočacca viarnuć usio ŭ čałaviečaje, zakonnaje rečyšča, ale pakul nie atrymlivajecca heta zrabić. Va ŭsich adna pazicyja, i ja nie viedaju ludziej, jakija padtrymlivajuć usio, što adbyvajecca. Usie ludzi ŭ maim asiarodździ prosta ździŭlajucca, čamu Biełaruś pieražyvaje takija padziei.

— Vy sami ŭ akcyjach i maršach udzielničajecie?

— Nie, nikoli nie chadziŭ. Ja baču, što adbyvajecca, ale ŭ akcyjach nie ŭdzielničaju, bo adčuvaju, što jany nie zusim biaśpiečnyja. Bačyŭ, jak hinuli ludzi, a ŭ mianie maleńkaje dzicia, i mnie važna kłapacicca pra dačku. Ja zajmajusia ciapier svajoj siamjoj.

— U suviazi z usimi hetymi padziejami biełarusy stali bajacca milicyi. U vas jość strach pierad ludźmi ŭ formie?

— Ja bajusia nie milicyi, a niezrazumiełych ludziej u čornych maskach i biez apaznavalnych znakaŭ, jakija źbivajuć biełarusaŭ na vulicach. Jany jak bandyty napadajuć na ludziej, nie pradstaŭlajucca i prosta ŭsich zapar źbivajuć. Nie viedaju, chto heta, moža, adkul ich pryvieźli.

Prosta nie razumieju, jak možna abychodzicca tak z narodam toj krainy, u jakoj ty žyvieš. Žančyny, pažyłyja ludzi — usie traplajuć u hety zamies.

— U vas niama žadańnia źjechać ź Biełarusi?

— Pakul niama.

— Napieradzie ŭ vas sud. Čym, pa-vašamu, skončycca ŭsia hetaja situacyja?

— Ščyra, nie viedaju. Choć liču, što treba być hatovym da roznych vynikaŭ. Na sutki pasadziać ci daduć štraf? Usie spravy ŭ nas prachodziać pa adnym scenary. Jak pišuć pratakoły, tak i razhladajucca ŭsie spravy ŭ sudach. I vynik usich hetych razhladaŭ, pa-mojmu, vidavočny.

— Vy ŭžo skazali, što vaša siastra Darja ŭ kursie ŭsioj situacyi.

— Tak, jak tolki jana sama pra ŭsio daviedałasia ź internetu, sprabavała źviazacca sa mnoj. Ale ja nie moh učora ź joj parazmaŭlać. I na momant našaha intervju pakul nie stelefanoŭvalisia, tym bolš u nas vialikaja roźnica ŭ časie — jana ž u Kitai ciapier.

Daša ciapier pracuje ŭ inšaj krainie, i mahu skazać, što ŭ jaje vialikija prablemy ź internetam. U Kitai błakujuć usie sacsietki, treba być blizkim da ŭładaŭ čałaviekam, kab mieć tudy dostup. Bolš taho, navat u samaj zbornaj Kitaja pa bijatłonie prablemy z vychadam u sietku. Spartsmieny i treniery zaraz znachodziacca ŭ niejkich harach, pravincyjach, trenirujucca na dalokich bazach. I cyvilizacyjaj tam, miakka kažučy, nie pachnie.

Nu, a nakont jakich-niebudź kamientaroŭ, heta asabistaja sprava kožnaha — kazać ci nie. Ja taksama nie mahu abmiarkoŭvać rašeńnie siastry. Nie biarusia ni asudžać jaje, ni prasić niejak kamientavać. U kožnaha svaje abstaviny i svaje rašeńni.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна