— Ivanio Piatrovič, hledziačy na vas, viedajučy pra vaša aktyŭnaje žyćcio, pra toje, što dniami vy zakončyli pisać novuju knihu, ja nijak nie mahu dać viery, što vam užo pad sotniu hadoŭ…

— Tak, praz dva miesiacy mnie spoŭnicca dzievianosta vosiem. Raskažu vam adnu historyju, źviazanuju z maim uzrostam. Hadoŭ dvaccać tamu ja ceły hod pražyŭ u ZŠA — tam adna z maich dačok zamužam za amierykancam. Unuka dahladaŭ, chadzili ź im na prahułki. Hulajučy, paznajomiŭsia z amierykanskim lekaram, jaki byŭ rodam ź Biełastoka. Razhavarylisia. Kali jon daviedaŭsia, što i ja lekar, hiematołah pa śpiecyjalnaści, to prapanavaŭ papracavać u ichniaj klinicy na staŭku (u mianie hryn-karta była z dazvołam na pracu). I tut raptam vyśvietliłasia, što mnie pad vosiemdziesiat… U takim uzroście ja moh pracavać tolki kansultantam. Pryznacca, ja i na heta byŭ zhodny, radasny viarnuŭsia z unukam dachaty. A dačka zładziła mnie skandał: tabie što, jeści niama čaho?! Jana ŭ mianie z charaktaram. Pasiadzieŭ ja jašče trochi z unukam i viarnuŭsia ŭ Biełaruś.

— Ciahnuła na radzimu?

— A chto ja taki ŭ toj Amierycy? Nichto. Čužyna jość čužyna. Niejak zachaciełasia mnie čornaha chleba z sałam. Znajomaja ź litoŭskaj dyjaspary pryviezła — dyk toj chleb niemahčyma było jeści! Dumaju, što ŭ ZŠA ja b ničoha nie napisaŭ, a tut u mianie ŭsio ž vyjšła 12 knih pra vajnu. Pieršaja — «Zapiski zachodniaha biełarusa» — była vydadzienaja, kali mnie spoŭniłasia 83 hady.

— Jak vy sioleta adznačyli Dzień Pieramohi?

— Byŭ zaprošany na śviatkavańnie ŭ svaju alma mater — Miedycynski ŭniviersitet i navat vykanaŭ tam pieśniu «Ech, dorohi», jakuju vielmi lublu. U adroźnieńnie ad mnohich pafasnych piesień, u joj raskazvajecca, jak ciažka nam davałasia pieramoha… Nu i atrymaŭ hrašovuju dapamohu ad Instytuta pieralivańnia kryvi, dzie ja dziesiać hadoŭ byŭ dyrektaram. Pomniu, pryznačali mianie, jak u vojsku. Papracavaŭšy paśla ŭniviersiteta (tady instytuta) ŭ Porazaŭskim rajonie kala Biełaviežskaj puščy, ja pastupiŭ u aśpiranturu i abaraniŭ kandydackuju dysiertacyju. I voś maładoha kandydata navuk vyklikajuć u Ministerstva achovy zdaroŭja. Prychodžu, a ministr Ivan Insaraŭ (sam były partyzan, vielmi spraviadlivy i dobra adukavany) kaža: pojdzieš dyrektaram Instytuta pieralivańnia kryvi. Ja zasumniavaŭsia: maŭlaŭ, zamałady dla takoj pasady. Tut ministr jak hruknie kułakom pa stale: «Vy pahladzicie na hetaha dzivaka, jamu sorak, a jon usio maładzicca!» I adpraviŭ mianie afarmlacca ŭ adździeł kadraŭ.

— Vy prajšli ŭsiu vajnu — spačatku partyzanili, potym na front trapili. Dzie było ciažej?

— Na froncie. Naš partyzanski atrad dziejničaŭ kala Dniaproŭska-Buhskaha kanała, pamiž Prypiaćciu i kanałam. My taksama kantralavali čyhunku Homiel—Brest. Ja byŭ raźviedčykam, dobra viedaŭ padychody da čyhunki, časam i sam chadziŭ razam z padryŭnymi hrupami. Zvyčajna my, raźviedčyki, vyjazdžali na koniach pa dvoje. Kali bačyli, što niemcy jechali kałonaj na branievikach, to adzin adrazu skakaŭ u atrad, a druhi naziraŭ. Kali ž ciahnulisia na vazach z kulamiotami, značyć, vypraŭlalisia rabavać siena. My pa hety bok Prypiaci, a pa druhi — Ukrainskaja paŭstanckaja armija. Da Kurskaj bitvy ŭ 1943 hodzie my z UPA byli ŭ dobrych adnosinach. A voś polskaja Armija Krajova, jakaja taksama mieła adździeły na Paleśsi, niaredka sutykałasia z ukraincami. Zdaralisia i bai, mnoha słavianskaj kryvi praliłosia. Treba skazać, što Armija Krajova ŭ Biełarusi zahubiła šmat biaźvinnych ludziej — nastaŭnikaŭ, supracoŭnikaŭ cyvilnaj administracyi. Pasprabavała rabić začystki i va Ukrainie, ale tam sustreła rašučy adpor. Ukraincy — heta nie biełarusy pamiarkoŭnyja…

— Majecie racyju. Ale i pamiarkoŭnyja biełarusy, kali ŭžo tryvać niemahčyma, nie chavajucca ŭ bulbu. Voś i vy paśla partyzanki paprasilisia na front, adkul mahli i nie viarnucca.

— Moh. Užo na froncie, u rajonie Maładziečna naskočyŭ na minu. Askołak prabiŭ lohkaje, situacyja była krytyčnaj. Mnie pašancavała — akurat u hety čas niepadalok stajaŭ sanitarny ciahnik. Mnie śpiecham zakryli dzirku ŭ hrudziach, pradezinfikavali ranu i pavieźli ŭ tyłavy špital. U vyniku mianie dajmaŭ pleŭryt, hiemahłabin upaŭ da nižniaj miažy, ale zatoje ja tady daviedaŭsia, što maju pieršuju hrupu kryvi. «Budziem spadziavacca na tvaju maładość», — pomnicca, skazaŭ mnie lekar. I maładość pieramahła, ja ačuniaŭ.

— Vy ŭznaharodžany ordenam Vialikaj Ajčynnaj vajny, miedalami. Kali apošni raz ich nadziavali?

— Vidać, hadoŭ dziesiać tamu, zvyčajna našu kałodački. Znoŭ ža, kali byŭ u ZŠA, to vyrašyŭ na 9 maja vyjści «pry paradzie», žonka dapamahła načapić uznaharody. A dačka i tut pieraškodziła: «Baćka, ty zdureŭ, tut nichto nie nosić miedaloŭ». Pazdymała ŭsie i niekudy schavała. U Amierycy z hetym jak? Vieterany nosiać admysłovyja kiepki: z čyrvonaj stužkaj — ciažka paranieny, z žoŭtaj — lohka… I kali čałaviek u takoj kiepcy zachodzić u kramu, to absłuhoŭvajučy piersanał usio kidaje i biažyć da jaho, a palicejskija na vulicach kazyrajuć.

— A ŭ Biełarusi jakoje staŭleńnie, kali vy z kałodačkami kudyści zachodzicie?

— Časam i miesca ŭ aŭtobusie nie sastupajuć. Ja nie kryŭdžusia, chutčej, radujusia: nie pryznajuć starym! Praŭda, ja dahetul abychodžusia biez kijočka. Kali nie pryhladacca, to, moža, i nie vidno, što vieteran (uśmichajecca).

— Kali pahladzieć BT, to vieteranaŭ u Biełarusi na rukach nosiać.

— A kolki nas zastałosia? U svaim rodnym Drahičynskim rajonie ja adziny zastaŭsia. Niadaŭna mnie dyrektar Drahičynskaha krajaznaŭčaha muzieja cikavuju historyju raskazaŭ. U muziej adnojčy pryjšoŭ były kamandzir partyzanskaj bryhady, pryjšoŭ pjany, pahladzieŭ na partyzanskuju ekspazicyju i skazaŭ, što jaho partret treba adtul źniać, bo jon — złačyniec. Čamu? Akazvajecca, u jaho ŭ padparadkavańni było 180 čałaviek, i jašče stolkim ža jon vydaŭ paśla vajny partyzanskija daviedki. Toj pa-svajacku paprasiŭ, toj čarku naliŭ… I były kambryh śpiŭsia. I ŭ mianie da hetaha mahło dajści. Jak tolki pryjazdžaŭ u Drahičyn, to siabry ciahnuli mianie na vypiŭku. Ja ažno jeździć tudy pierastaŭ, bo suprać voli zaciahnuć. A potym pryjazdžaju: i hetaha ŭžo niama, i taho niama…

— Vy abaraniali doktarskuju dysiertacyju ŭ Kijevie. Jak pieražyvajecie vajnu va Ukrainie?

— Kiepska pieražyvaju. Absalutna ničym nie apraŭdanaja žorstkaść z boku Rasii. Bambardziroŭki žyłych kvartałaŭ, abstreły… Pucin u 2014 hodzie damohsia, moža być, pieramohi taktyčnaj, zachapiŭšy Krym, ale sioleta jon zrabiŭ vialikuju stratehičnuju pamyłku. I jaho va Ukrainie adnaznačna čakaje paražeńnie. Niejak ja čuŭ jaho vystupleńnie pa telebačańni, dzie jon davodziŭ, što biełarusy i ruskija — adzin narod. Hłupstva poŭnaje. Maskva — heta relikt Załatoj Ardy, i tamu dziejničaje pa-ardynsku. Tatara-manhoły apahańvali chryścijanskija chramy, i rasijanie bjuć pa ich z harmat. I toje, što Ruskaja pravasłaŭnaja carkva nie asudziła kramloŭskuju ahresiju va Ukrainie, heta vialiki hrech. Jon lažyć asabista na spadary Hundziajevie (mnie navat nie chočacca nazyvać jaho patryjarcham Kiryłam), pakolki jon nie tolki nie asudziŭ, a staŭ, naadvarot, błahasłaŭlać «Rashvardyju» na vajnu. Ciapier mnohija ŭkraincy pakidajuć Maskoŭski patryjarchat, Hundziajeŭ svaimi pavodzinami i propaviedziami adviarnuŭ ad siabie tuju častku ŭkrainskaha nasielnictva, jakaja chadziła ŭ cerkvy Maskoŭskaha patryjarchatu. Navat niekatoryja śviatary pierajšli ŭ aŭtakiefalnuju Pravasłaŭnuju carkvu Ukrainy. Śviatary ž taksama ludzi, jany bačać, jakija pakuty ciarpić ukrainski narod.

— Na vašu dumku, jak doŭha praciahniecca hetaja vajna, jakuju biełarusy prymajuć blizka da serca, pieražyvajuć za svaich paŭdniovych susiedziaŭ?

— Dumaju, što pryblizna ciaham hoda. I zakončycca, chutčej za ŭsio, raspadam Rasii. Pucin daremna vyrašyŭ sabrać impieryju. Heta ŭžo niemahčyma. Bo biez Ukrainy niama Rasijskaj impieryi, a ŭkraincy nikoli nie zachočuć być u składzie Rasii. Nikoli. Pieršuju pamyłku Pucin zrabiŭ, kali pryniaŭ pad svajo kryło złodzieja Janukoviča i zachapiŭ Krym. Za vajennuju bazu ŭ Sievastopali, za port Maskva płaciła Ukrainie mizer! Byŭ by Pucin razumniejšy, to tady ž, u 2014-m, dapamoh by Ukrainie, daŭ by haz tańniejšy, jak Biełarusi. I chaj by rasijskija karabli ŭ Sievastopali stajali poruč z ukrainskimi. Našto tabie toj Krym? Ale ŭsio vyrašyli pucinskija asabistyja ambicyi. Jon užo bačyć siabie ŭ historyi stvaralnikam novaj impieryi. Ale, paŭtarusia, heta nie atrymajecca. I, pa-mojmu, Alaksandr Łukašenka heta razumieje, tamu nie daje ŭciahnuć Biełaruś u vialikuju vajnu.

— Ale z našaj terytoryi va Ukrainu jašče niadaŭna lacieli rasijskija rakiety.

— Rasijskija, a nie biełaruskija! Usio ž Łukašenka nie dazvoliŭ uciahnuć Biełaruś u hetuju avanturu. Biełaruskaja armija nie pierajšła miažu. Pakul. Mnie nie chočacca ŭ čornych farbach pakazvać situacyju ŭ Biełarusi, dziakuj bohu, na nas nie padajuć bomby.

— Na ŭkrainska-biełaruskaj miažy ŭ Vałynskaj vobłaści vykapanyja tranšei, uzvodzicca linija abarony. Značyć, ukraincy dapuskajuć napad z Brestčyny.

— Ja liču, što taja linija abarony nie spatrebicca. Tamu što biełaruski narod suprać vajny. Dy i armija — heta nie AMAP, dumaju, heta ŭsie razumiejuć. Miarkuju, manieŭrami dla biełaruskaha vojska ŭsio i zakončycca. Pucinu nie ŭdasca ŭciahnuć nas u zładžanuju im bojniu…

— Vašy słovy dy Bohu ŭ vušy. Ale jak dalej žyć z takim ahresiŭnym susiedam — i ŭkraincam, i nam?

— Susiedziaŭ nie vybirajuć, niejak treba budzie ŭžyvacca. Moj ciozka pa proźviščy, sakratar ukrainskaj Rady biaśpieki Alaksiej Daniłaŭ adnojčy skazaŭ, što Ukrainie treba pierachodzić na łacinski ałfavit. Ja pierakanany, što i biełarusam varta pierajści na łacinku. Treba ŭsimi sposabami raspaŭsiudžvać hetuju ideju, kirylica nas dadatkova pryviazvaje da Rasii.

— U Biełarusi praciahvajucca palityčnyja represii, zakranuli jany i miedykaŭ. Niadaŭna stała viadoma, što prypynienaja dziejnaść niekatorych pryvatnych miedycynskich centraŭ. Viedajecie pra heta?

— Viedaju i asudžaju hetyja represii, bo lekary pavinny byli akazvać dapamohu ŭsim, niezaležna ad palityčnych pierakanańniaŭ. Pryvatnyja lakarni ŭsio ž pavinny być. Voś letaś ja pajšoŭ u zvyčajnuju palikliniku — u stamatałohiju. Tam mnie skazali, što nieabchodna vydalić usie zuby, pakinuć tolki kutnija, kab było na što pratezy čaplać. U dumkach ja pasłaŭ ich k čortu i pajšoŭ u «ŁADE», i tam mnie jak vieteranu pastavili novyja zuby. Biaspłatna! Voś vam roźnica pamiž dziaržaŭnaj i pryvatnaj miedycynaj.

— Historyk Leŭ Humiloŭ vykarystoŭvaŭ miedycynski termin «hamieastaz naroda», heta kali ŭ narodnym žyćci — spakoj i raŭnavaha. Pasprabujcie jak lekar pastavić dyjahnaz rasijskamu narodu, jaki padtrymlivaje vajnu. Što ź im nie tak?

— U miedycynie hamieastaz — heta tempieratura 36,6, arteryjalny cisk 120 na 80, erytracytaŭ u žančyn — 120, u mužčyn — 140—160. A hieterastaz — heta nievialikaje, ale pastajannaje pavyšeńnie cisku. Idzie cisk na ścienki sasudaŭ, raźvivajecca rańni ateraskleroz, a tam infarkt ci insult. Dla Rasii padychodzić chutčej hieterastaz, nadłom užo pačaŭsia. Kožnaja impieryja pastupova hinuła, zahinie i rasijskaja. Tym bolš nichto lačyć jaje nie źbirajecca. Heta adnojčy ŭ majoj prysutnaści zaspračalisia dva chirurhi, jaki instytut treba najpierš adkryvać: kardyjałohii ci niejrachirurhii? Źviarnulisia da mianie jak da refiery. I ja kažu: kardyjałohija pieramoža. A čamu? Bo vialiki načalnik, jaki pieranios infarkt, zrobić usio, kab dapamahčy instytutu kardyjałohii. A načalnik, jaki pieranios insult, užo, na žal, śpisany, ad jaho ničoha nie zaležyć.

— Kab paźbiehnuć infarktaŭ i insultaŭ i dažyć da vašych hadoŭ, jaki ład žyćcia pavinien vieści čałaviek u stałym vieku?

— Niejkaha ŭniviersalnaha recepta tut być nie moža. Što da mianie, to ja dvojčy na dzień abychodžu svoj kvartał — maršrut prykładna 1700 mietraŭ. Spać kładusia prykładna ŭ hadzin adzinaccać, hadzinku jašče čytaju ŭ łožku. Ranicaj vypivaju paru hłytkoŭ (nie šklanku!) chatniaha vina, macavanaha harełkaj ci kańjakom. Śniedaju varanym jajkam z sałataj, morkvu lublu — zvyčajna ŭ tušanym vyhladzie. Nie admaŭlajusia i ad bułki z masłam, ad ziefiru, ad naturalnaj kavy z małakom. Potym idu na prahułku. Na abied hatuju boršč sa śvininaj, byvaje, źjem skryločak salonaha sała. Paśla abiedu kładusia hadzinku paspać, potym znoŭ idu prahulacca. Viačeraju bulbaj, tvarahom sa śmiatanaj, pju kiefir. Sacyjalnaha rabotnika mnie prapanoŭvali, ale ja admoviŭsia. Pakul z usim spraŭlajusia sam.

— Nie škadujecie, što nie zastalisia ŭ dački ŭ ZŠA?

— Nie škaduju. Kali adnojčy ŭ Maksima Tanka spytali, dzie jamu najlepš pisałasia, jon adkazaŭ, što ŭ polskaj turmie. Voś i mnie tut pišacca najlepš. Kali ja viarnuŭsia z Amieryki, brat mianie papraknuŭ: «Čaho ty ŭvohule tudy papiorsia? Ty za jakuju krainu vajavaŭ?» I ja ź im pahadziŭsia. Vajavaŭ ja za Biełaruś i vieru ŭ jaje ščaślivuju budučyniu. Dzie naradziŭsia, tam pryhadziŭsia — heta prykazka jakraz pra mianie.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?