Žučcy kala 15 hadoŭ. Jaje žyćcio bje klučom, a jana ŭ adkaz — kapytom. U vioscy Daŭhinava jaje bajacca ŭsie miascovyja mužyki, bližej čym na try mietry da kabyły nie padychodziać. Pry nas jana dvojčy pierakuliła kalosy i pasažyraŭ na ich. Spravicca z charaktaram kabyły zmoh tolki Uładzimir Rataŭ. Jana jamu patrebnaja dla pracy na fiermie, a jon joj — dla mahčymaści paskakać navypieradki ź vietram. Tak i žyvuć užo niekalki hadoŭ, napeŭna, adčuvajučy siłu adzin adnaho.

Žučcy kala 15 hadoŭ. Jaje žyćcio bje klučom, a jana ŭ adkaz — kapytom. U vioscy Daŭhinava jaje bajacca ŭsie miascovyja mužyki, bližej čym na try mietry da kabyły nie padychodziać. Pry nas jana dvojčy pierakuliła kalosy i pasažyraŭ na ich. Spravicca z charaktaram kabyły zmoh tolki Uładzimir Rataŭ. Jana jamu patrebnaja dla pracy na fiermie, a jon joj — dla mahčymaści paskakać navypieradki ź vietram. Tak i žyvuć užo niekalki hadoŭ, napeŭna, adčuvajučy siłu adzin adnaho.

Jak kaža Uładzimir, ślimaki dla Biełarusi — heta daloka nie startap. Ich vyroščvańniem tut zajmalisia ciaham stahodździaŭ, maŭlaŭ, jašče pany inviestavali ŭ hety napramak.

Uładzimir Rataŭ, choć i vyras na vioscy, ale da hetaha biznesu pryjšoŭ nie adrazu. U dziacinstvie dapamahaŭ babuli z ptuškami, na aharodzie i samastojna sprabavaŭ razvodzić trusoŭ. Asabliva na hetym nie zarabiŭ, zatoje jašče bolš prasiaknuŭsia žyćciom na ziamli.

Praŭda, u starejšych kłasach los jašče rychtavaŭ chłopcu pierajezd z baćkami ŭ Minsk, a tam — pastupleńnie ŭ instytut. Paśla małady śpiecyjalist ciahnuŭ lamku, adpracoŭvajučy na zavodzie.

Jak i va ŭsich staličnych, u siamji źjaviłasia dača, i jon čas ad času ačyščaŭsia ad haradskich taksinaŭ na pryrodzie. I dzieści ŭ hetym momancie linija žyćcia Ratava zrabiła čarhovy vitok.

Paśla zavoda jon uładkavaŭsia ŭ pryvatnuju kampaniju mieniedžaram pa prodažach. A praz usiaho niekalki hadoŭ znajšoŭ svajo miesca pad soncam nie dzie-niebudź, a siarod miljanieraŭ na Błakitnym Bierazie. Mara, ci nie tak? A voś uładalnik ślimakovaj fiermy ŭ biełaruskaj hłybincy ličyć inakš.

«Hadzińnik Prada, zašpilki Dior, tufli i kaścium — ad Armani», — uspaminaje Uładzimir. A paśla niepraciahłaj paŭzy śmiajecca i pa-starečy padsumoŭvaje: praŭda, usio heta ščaścia naohuł nie prynosić. Ad pafasu mocna stamlaješsia.

Dalej Rataŭ kaža pra viečnyja maski na tvarach mocnych hetaha śvietu i pra toje, što duša prosić znosin z žyvymi ludźmi, sapraŭdnymi — takimi, jak, naprykład, u vioscy Daŭhinava. Mienavita tut baćki Uładzimira kupili ŭčastak i nievialiki domik. A jon, pryjechaŭšy pahaścić da svajakoŭ, ubačyŭ u travie vinahradnaha ślimaka — taho samaha, što jość na našych z vami dačach.

«Ja baču, jon paŭzie, pryhožy taki: nožka pieralivajecca, baču ŭsiu strukturu cieła. Intuityŭna mnie zachaciełasia padniać jaho, adkusić i źjeści. Ale ja nie viedaŭ, jadomy jon ci nie. Patelefanavaŭ tavaryšu i spytaŭ, ci možna jeści takoha. Jon adkazaŭ: Heta naš lubimy burhundski ślimak, śmieła hatuj i ješ».

Vopyt raździełki maluskaŭ u Ratava byŭ, tamu jon adrazu pačaŭ źbirać ślimakoŭ. Nu a dalej paniesłasia: siek na farš i rabiŭ katlety, smažyŭ z hrybami i kurynymi jajkami, navat u makarony pa-fłocku dadavaŭ. A kali pryjazdžali hości, to častavaŭ i ich.

U Jeŭrasajuz Uładzimir bolš nie viarnuŭsia, uziaŭ usio nazapašanaje i pačaŭ budavać svaju fiermu. Amal usio zrabiŭ ułasnymi rukami. A ŭkładzienyja hrošy zmoh viarnuć tolki praź piać hadoŭ isnavańnia ślimačynaha ranča.

«Palcam la skroni krucili ŭsie, usie krucili, — uspaminaje ŭładalnik niezvyčajnaj haspadarki. — Maŭlaŭ, ludzi nie pakaštujuć, u nas mientalitet nie toj…»

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?