U Volhi na kuchni na stale śniadanak ź sieryi «sucelny ZŁŽ»: travianaja harbata, tolki što vypiečany chatni chleb i da jaho jarkaja zialonaja namazka — avakada, suchaja krapiva, čaramša, miata.

— Usio dziacinstva pravodziła na vioscy ŭ babuli. Jana nie była traŭnicaj, ale my časta źbirali kvietki vasilka, liście maliny, višni. Vielmi padabałasia sušyć ich, čytać staryja knihi pra travy, vypisvać u natatničak ich ułaścivaści, — uspaminaje Volha časy, kali travy ŭvajšli ŭ jaje žyćcio. — Potym pastupiła va ŭniviersitet, skončyła kafiedru bataniki BDU, a tam byŭ pradmiet, źviazany ź lekavymi raślinami. Spačatku źbirała harbatu dla siabie, daryła siabram, a ŭ adkaz čuła: «U ciabie samy smačny zbor». Kali ludziam padabajecca toje, čym ty zajmaješsia, jany sami dapamahajuć stać tabie na hety šlach.

Na kuchni Volhi zaŭvažaješ: jana ŭsia ŭ słoikach, maleńkich i vialikich. Na stale — žoŭty pyłok chvoi, barščeŭnik sibirski (uvaha, nie błytajcie z barščeŭnikam Sasnoŭskaha!), na palicy — miata, roznyja prypravy ź dzikarosaŭ. Usiaho tut zachoŭvajecca kala piacidziesiaci vidaŭ traŭ.

Paduška ź siena z maciarduškaj, bukiety z pałynu i šypšyny

Paśla zakančeńnia aśpirantury Volha pracavała vykładčycaj u BDU na kafiedry bataniki bijałahičnaha fakulteta, a potym zachaciełasia čahości inšaha. Kaža, vyrazna razumieła, čym budzie dalej zajmacca: na toj momant jana ŭžo viała anłajn-kursy pa traŭnictvie i kaśmietycy ŭ fitaškole «Dzivieja».

— Mnie cikava, jak travy možna ŭžyvać u pobycie: jak ich pravilna pić, naciracca, što ź ich pryhatavać. Jany vielmi harmanična ŭpisvajucca ŭ naša žyćcio. Naprykład, zrabiła sabie padušku ź siena, dadała maciardušku z čaboram. Akružyła dom pryhažościu — bukietami z suchoha pałynu, łavandy, šypšyny. Adčuvańnie, jak byccam za maimi plačyma staić niabačny pamočnik. I hetuju važnuju častku žyćcia ja chaču pieradać dačce», — dzielicca Volha Bukat.

Hadavałaja dačka Alesia ŭvieś hety čas uvažliva słuchaje mamu i raz za razam ciahniecca da kubka z travianoj harbataj. Ci nie źjavicca ŭ dziciaci paśla hetaha vysypka? Volha zapeŭnivaje, što nie.

— Bolš šancaŭ, što ŭźniknie alerhija na niešta chimičnaje abo sintetyčnaje. Liču, kali dzicia pačało cikavicca maminym kubkam i talerkaj (dzieści ŭ paŭhoda), jamu možna dazvolić takuju harbatu. U joj niama mocnadziejnych traŭ, tamu Alesia pje jaje z zadavalnieńniem, — kaža Volha.

U Volhi ŭ kvatery taki fitabar, što hałoŭnaje — nie zabłytacca ŭ składach harbaty i nastojek. U adnoj maleńkaj čaračcy — nastojka, jakaja pavyšaje kryviatvareńnie (zroblenaja z soku krapivy i kalenduły), u druhoj — srodak ad hlistoŭ (korań imbiru, viatroŭnik).

Što ŭ aptečcy ŭ traŭnicy?

Volha pakazvaje svaju aptečku, ale treba adrazu zaŭvažyć: jana za razumnaje vykarystańnie traŭ. Imi nielha zamianić pryznačanaje miedycynskaje lačeńnie, ci całkam pierajści na ježu ź dzikarosaŭ.

— Davajcie hladzieć razam, — Volha dastaje chatniuju aptečku. — Binty, hraduśnik, jod, paracetamoł. Darečy, jaho jak kupiła paśla rodaŭ, tak i lažyć, pakul nie spatrebiŭsia. Ja nie z tych, chto chodzić u apteku jak u hastranom. Dla mianie pryrodnaja apteka pracuje ŭ režymie 24/7.

— U siezon VRVI jakija travy prosta niezamiennyja?

— Halinki maliny — hałoŭnyja leki pry prastudzie. U ich nazapašvajucca salicyłaty (pryrodny aśpiryn). Dla źnižeńnia tempieratury naša siamja pje harbatu abo nastojku ź viatroŭnika, halinak maliny. U aptečcy ŭ mianie try asnoŭnyja travy — kryvaŭnik, śviatajańnik, ramonak. Jak tolki adčuvaju, što niešta pajšło nie tak (mlavy stan, vanituje, balić hałava), zaparvaju hetyja travy. Jany na smak jałkavyja, pachnuć aptekaj, ale vypivaješ kubak za dzień u try pryjomy — i dapamahaje. Važna adznačyć, što taki zbor treba pić tolki, kali zachvareŭ. Inakš pryvučyš arhanizm da mocnadziejnych traŭ.

Vybar travianych harbat na kožny dzień u siamji taki, što paśpiavaješ tolki sačyć, jak na stale adna za adnoj źjaŭlajucca roznyja słoički: ź lipaj, čaboram, šypšynaj, hłoham, skrypieniem. Kali vy ŭžo paśpieli paškadavać, što hetym letam ničoha nie sabrali, nie chvalujciesia. Akazvajecca, navat zimoj možna prynieści dadomu ź lesu niešta karysnaje.

— Naprykład, ihlicu chvoi (umacoŭvaje imunitet), čahu, halinki maliny, — pieraličvaje Volha. — Viadoma, asnoŭny zbor adbyvajecca letam padčas ćvicieńnia. Vielmi dobra narychtoŭvać travy ŭ dzień letniaha soncastajańnia 22 červienia, na Miesiac, jaki raście, ci bližej da poŭni. Na pakietach zaŭsiody pakazvaju fazu Miesiaca ŭ toj dzień, kali, naprykład, źbirała lipavy ćviet. Nie raz zaŭvažała: čym bližej da poŭni, tym jon bolš smačny i duchmiany.

— Adna i taja ž trava, ale sabranaja ŭ roznych miescach, adroźnivajecca pa smaku?

— Jana adroźnivajecca pa nazapašvańni lekavych rečyvaŭ. U raślinie, jakaja znachodzicca ŭ bolš surovych umovach (joj drenna, horača, mała vady), našmat bolš dziejnych rečyvaŭ, čym u toj, jakaja raście ŭ idealnych umovach. Pravodzilisia daśledavańni ŭhnojenaj i niaŭhnojenaj valarjany na chatnim učastku. U toj, jakuju padkormlivali, akazałasia ŭ 10 razoŭ mienš lekavych rečyvaŭ. Heta jak z čałaviekam: čym lepšyja stvoranyja dla jaho ŭmovy, tym čaściej jon chvareje.

«Arechavy sad pačnie pładanosić praz 20 hadoŭ. Heta jak zakłaści nadzieju ŭ budučyniu, što ŭsio budzie dobra»

Pakul haradskaja kvatera Volhi — asnoŭnaje miesca žycharstva, ale hod tamu siamja kupiła byłoje kałhasnaje pole ŭ lesie ŭ Vałožynskim rajonie i zaniałasia fiermierskaj haspadarkaj. Treba skazać, nie samaj zvyčajnaj: na 3,5 hiektara muž i žonka stali vysadžvać arechavy haj.

— Heta vielmi dobra dla pryrody; u sadzie źjavicca svaja ekasistema: pasielacca vaviorki, ptuški, — tłumačyć Volha. — Prybytak pačniom atrymlivać… praz dvaccać hadoŭ. Voś čamu mnohija vybirajuć inšy šlach i sadziać bujaki, jabłyni.

Pa płanie na ŭčastku pavinna vyraści sto dreŭ. Niekatoryja sadžancy zakuplalisia na «Kufry» pa 5 rubloŭ. Inšyja zakazvali śpiecyjalnaj dastaŭkaj z Rasii, ale ŭžo pa inšaj canie — 80 rubloŭ.

Ciapier u Volhi rastuć niekalki vidaŭ hreckaha arecha, zvyšpaŭnočnyja piekan, biełyja i čornyja arechi.

— Sadžać drevy — adno zadavalnieńnie! — surazmoŭnica prosta źmianiajecca ŭ tvary i ŭśmichajecca. — Dla arechaŭ treba šmat miesca, adlehłaść pamiž imi — nie mienš za 8 mietraŭ. Hladzieła adrazu na vialikaje pustoje pole i dumała: «Što ź im rabić?» Vysadzili drevy, i ciapier užo aceńvaješ inakš: «Nu dobra ž!» Samaja karpatlivaja častka pracy inšaja: zrazumieć, dzie i jak pasadzić dreva. Heta sapraŭdnaja matematyka. Naprykład, čorny arech vyšejšy za astatnija, jon nie moža raści z poŭdnia. Inakš z časam pierakryje sonca astatnim.

— Vas nie pałochała, što pieršy ŭradžaj arechaŭ źnimiecie tolki praz 20 hadoŭ?

— Naadvarot, heta ž cikava! Kali zakładaješ takija spravy ŭ dalokuju budučyniu, jany dajuć nadzieju: usio budzie dobra, my budziem žyć. Arechi rastuć 200-300 hadoŭ, tak što paśla nas zastaniecca sapraŭdny sad.

A pakul pamiž drevami vysadžvajuć kusty parečak, kaliny, bružmiel, hłoh. Jany paśpiejuć prynieści nie adzin ŭradžaj i navat zahinuć, pakul arechi daduć pieršyja płady.

«Raśliny havorać z nami znakami»

Z Volhaj možna doŭha havaryć nie tolki pra žyćcio na vioscy, travianyja harbaty, stravy ź dzikarosaŭ, ale i abmiarkoŭvać fitakaśmietyku. Jana i jaje kaleha Volha Śpirydonava stvaryli fitaškołu «Dzivieja».

Zboku heta nahadvaje vyjaznyja ŭroki pa bijałohii. Tyja, chto choča bolš daviedacca pra travy, ich hajučyja ŭłaścivaści, zrazumieć, jak krapiva moža stać vydatnaj maskaj dla vałasoŭ, a kalenduła — kremam dla tvaru, zapisvajucca na kurs. Zaniatki pravodziacca ŭ ahrasiadzibie i abaviazkova na pryrodzie.

— Nikoli b nie padumali, što travy — toj tavar, jaki pradajecca ŭ Instagram i moža prynieści prybytak…

— Niša, jakaja zdajecca hłuchoj, moža zdabyć jarkija farby, kali joj pačynaje zajmacca čałaviek z pradprymalnickaj žyłkaj i razumieńniem, jak heta možna padnieści. Naprykład, z našymi vučniami my źbirajem liście čaromchi, laščyny, biarozy, skrypieniu. Sušym ich, robim «umyvałki» dla tvaru, toniki, kremy. Asnoŭnaja aŭdytoryja — žanočaja. Žančyny bolš šyroka dumajuć, nam usio cikava, a mužčynam składaniej prychodzić na navučalnyja kursy. U ich bolš prajaŭlajecca eha. Jany ličać, što ŭsio viedajuć. Na našych anłajn-kursach pa traŭnictvie z 30 čałaviek — 3-4 mužčyny, — dzielicca nazirańniami Volha Bukat.

Dumajecie, na kursach tolki biełarusy? Pra travy cikava navat tym, chto žyvie ŭ Kosta-Rycy. Ludzi chočuć daviedacca, čym možna ŭ ich krainie zamianić skrypień ci kalendułu. Vyvučajuć dziejnyja rečyvy raślin i sprabujuć padabrać im anałah.

— Kali ŭvažliva pahladzieć na klimatyčnyja zony i raśliny, jakija tam sustrakajucca, možna zrazumieć: jany nie prosta tak źjavilisia. Naprykład, u našych šyrotach raspaŭsiudžanyja zachvorvańni, źviazanyja z vucham, nosam, horłam. A śviatajańnik, miata, mielisa jakraz dapamahajuć spravicca z prastudnymi zachvorvańniami.

U paŭdniovych krainach u ludziej inšaja prablema — nyrki i vodny abmien. Im na dapamohu prychodziać kaktusy. Pryroda vielmi razumna naładžanaja. Heta prasočvajecca nie tolki pa klimatyčnych zonach, ale i miascovaści, dzie ty žyvieš, — praciahvaje raspaviadać Volha. — Zaŭvažana, što, kali čałaviek pačynaje žyć u domie, da jaho «prychodziać» niejkija raśliny. Raniej ich nie było, a potym raptam źjavilisia cykoryj, chren, dźmuchaviec, padtyńnik. Tak žyvaja pryroda z nami kantaktuje. Naprykład, u tych, kaho turbujuć papiłomy, u dvary vyrastaje padtyńnik. Za mnohimi «chodzić» chren — mahčyma, varta papracavać ź imunnaj sistemaj abo straŭnikava-kišečnym traktam.

Navat dźmuchaŭcy źjaŭlajucca nie prosta tak. Moža, varta ich sabrać i zrabić vareńnie abo sałatu? Pryroda sama kaža nam: «Pasprabuj».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?