«Vy BČB, vam ničoha nie pałožana»

Za Irynaj milicyja pryjechała ŭranku 28 sakavika. Jana dahladaje lažačaha čałavieka z demencyjaj. Razam ź siłavikami pryjechała «chutkaja», jakaja zabrała čałavieka ź invalidnaściu pieršaj hrupy ŭ rajonny špital na «sacyjalny łožak». U adździaleńni na Irynu nadzieli kajdanki, zaščapili ich zzadu.

«U jaje prablemy vialikija z sustavami, plečavyja sustavy amal nieruchomyja, u jaje — poliartryt, tut jašče i kajdanki na jaje. Jany prosta vyłomvali joj ruki», — raskazvaje surazmoŭca vydańnia.

Jon dadaje, što Iryna ŭ kalidory adździaleńnia milicyi pačała stračvać prytomnaść. Zatrymanaj dapamahli žančyny, jakija byli na pryjomie ŭ milicyi jak paciarpiełyja ŭ niejkaj spravie. «Navat bačačy jaje stan, nichto nie źniaŭ ź jaje kajdanki», — aburajecca znajomy žančyny.

Irynu ŭ milicyi dapytvaŭ śledčy. Žančyna śćviardžała, što nie staviła nijakich łajkaŭ «ekstremisckim resursam», što heta moh zrabić muž, ciapier niabožčyk. Maŭlaŭ, jon siadzieŭ u internecie ź jaje telefona i aktyŭna čytaŭ sacyjalnyja sietki, u tym liku cikaviŭsia i palitykaj. «Na heta milicyja i śledčy prosta śmiajalisia. Śledčy skazaŭ: «Budziecie adkazvać za muža!» — dadaŭ znajomy zatrymanaj.

Žančyna davodziła na dopycie, što jaje intaresy bačnyja pa jaje staroncy — chryścijanskaja litaratura i pieśni, viazańnie, hatavańnie ježy.

Da izalatara žančynu zvazili ŭ špital, dzie lekary pastanavili, što jana moža znachodzicca ŭ IČU sa svaimi chvarobami — z branchijalnaj astmaj, poliartrytam i prablemami z pazvanočnikam i straŭnikam.

«U izalatary ŭ jaje zabrali ŭsio, navat rasčosku. Nie dazvolili ŭziać z saboj Bibliju. Jana skazała, što navat «śmiarotniki», asudžanyja na rasstreł, mohuć čytać Bibliju. Kanvojnyja adkazali, što «śmiarotnikam» možna, vam — nie, bo vy BČB, vam ničoha nie pałožana», — kaža znajomy žančyny.

«U vas asablivaja kamiera, u vas — BČB»

Jak viadoma siabru zatrymanaj, Irynie ŭ IČU nie dali ni matraca, ni paścielnaj bializny. Kurtku zabrali, žančyna mierzła.

«Ź joj siadzieli recydyvistki, jany stavilisia da Iryny dobra, dapamahali joj jak mahli. Jany płakali, kali joj kožny raz, pa niekalki razoŭ na dzień, nadziavali kajdanki i joj było vielmi baluča. Viedaju, što adzin kanvojny prapanavaŭ kalehu zaščapić kajdanki nie zzadu, a śpieradu, kab było nie tak baluča. Toj ža adkazaŭ: «Ty što! Heta ž bečebešnica!». Kazali tym recydyvistkam: «U vas asablivaja kamiera, u vas BČB, vam ničoha nie pałožana», — dadaŭ znajomy žančyny.

Jon taksama raskazvaje, što Irynie nie davali spać unačy, budzili na «pravierki». U jaje byli prystupy astmy, inšyja źniavolenyja kuryli.

«Ale Irynie sumleńnie nie dazvoliła paprasić ich nie kuryć. Jana kazała, što razumieje ich, što heta zaležnaść, što jany na niervach, joj było vielmi škada ich», — zaznačyŭ surazmoŭca. Jon dadaŭ, što recydyvistki, jakija ździejśnili kradziažy, rabaŭnictva, pavodzili siabie jak ludzi, u adroźnieńnie ad niekatorych maładych kanvojnych, «jakija byli jak źviary».

«Na sud viali pa vulicy, z kajdankami za śpinaj, jak strašnuju złačyncu»

U rajcentry, dzie sudzili žančynu, budynak suda znachodzicca niepadalok ad izalatara.

Irynu viali na sud pieški, pa vulicy, z kajdankami za śpinaj.

«Byŭ taki vypadak, što adzin kanvojny, małady chłopiec, admoviŭsia nadziavać na jaje kajdanki, kab vieści na sud. Jana skazała: «Synok, nadziavaj, nie bojsia, bo ciabie ž pakarajuć». Ale jon admoviŭsia. Inšyja nie admovilisia. Žančyna skardziłasia na toje, što bol byŭ prosta nievynosny. U jaje prosta ruki čarnieli, usie apuchłyja byli, bo poliartryt», — zaŭvažyŭ znajomy Iryny.

Na sudzie žančyna raskazała, što ni ŭ čym nie vinavataja, što nie staviła nidzie nijakich łajkaŭ. Zhadała słovy śledčaha: «Vy budziecie adkazvać za muža». Sud apraviŭ spravu na dapracoŭku, adnak žančynu nie adpuścili dachaty, a znoŭ pavieźli ŭ IČU.

«Tam jana pieražyła sardečny prystup, ale admoviłasia ad vykliku «chutkaj», bo joj było soramna, što jana troje sutak nie myłasia — paprostu nie mahła, nie było nijakich umoŭ», — dadaŭ znajomy žančyny.

«Milicyjant skazaŭ: «Ja mahu havaryć usio, što chaču, i mnie ničoha nie budzie»

Pierad vyzvaleńniem Iryna, pa słovach jaje znajomaha, mieła hutarku ź milicyjantam.

«Jon zajaviŭ: «Ja mahu havaryć usio, što zachaču, i mnie ničoha nie budzie! A ty nichto! Idzi i dalej staŭ łajki — i znoŭ trapiš da nas!». Ciapier jana vyjšła, z traŭmavanymi, apuchłymi rukami ad kajdankoŭ. Ale Iryna vieryć u Boha, heta dało joj siły vytrymać usie vyprabavańni. Jana kaža, što raskazvała pra Boha tym recydyvistkam u kamiery, jakija mieli i pa dzieviać «chodak», i jany zacikavilisia. Na vychadzie ź izalatara žančyna prasiła, kab kanvojnyja pieradali jaje Bibliju u kamieru da dziaŭčat. Tyja admovilisia», — pieradaŭ znajomy žančyny.

Na vychadzie ź IČU Iryna atrymała kvitancyju. Za kožny dzień u izalatary jana musić vypłacić 17 rubloŭ.

Клас
4
Панылы сорам
11
Ха-ха
7
Ого
6
Сумна
22
Абуральна
160