«Dva hady tamu ŭ stužcy FB ja ŭbačyła list Maksima Znaka… z turmy. Tam jon prasiŭ kaho-niebudź z muzykantaŭ skłasci miełodyju na jaho vieršy. U tuju ž chvilinu jana i zahučała ŭ majoj hałavie. Z taho času prajšło šmat padziej… ale ŭsie hetyja miesiacy ja nasiła hetuju miełodyju ŭnutry, śpiavała jaje…. i viedała, što abaviazkova zrablu ź jaje pieśniu», — napisała Hanna.

«Tema dziaciej balić mnie asabliva. Dziaciej, jakija čakajuć baćkoŭ z turmaŭ… Tysiač i tysiač dziaciej, zmušanych pakinuć Radzimu razam z baćkami — u nieviadomaść… Cełaje pakaleńnie dziaciej, jakich Biełaruś moža stracić… abo ŭžo straciła nazaŭždy…

Ale my budziem praciahvać kachać i radavacca, my budziem ubirać u siabie ŭsio najlepšaje z hetaha vializnaha i jaskravaha śvietu. My budziem praciahvać žyć dla našych dziaciej!.. I abaviazkova zachavajem u ich sercy čaścinku Biełarusi….Kab adnojčy viarnucca razam ź imi dadomu.

Hetaja daroha moža być doŭhaj i ciažkaj. Jana moža zaniać usio žyćcio. Ale vielmi chočacca sustrakać pa darozie dobryja Znaki. Znaki nadziei, što ŭsio abaviazkova budzie dobra», — zaznačaje Hanna.

Pra što śpiavajecca ŭ pieśni:

Kolki nieznajomych
i nievierahodnych,
Sioleta ŭbačyŭ upieršyniu
Novych maich rodnych
Niekalki miljonaŭ
Sioleta znajšoŭ svaju siamju

Stanavisia pobač i śpiavaj
Kab pačuŭ nievierahodny kraj
My byli bratami
Dy žyli hadami
Kožny paasobku, sam sabie
Chtości raźjadnaŭ nas
I ad nas chavaŭ nas
Zaraz novy ranak nastaje

Jak, ź jakich hłybiniaŭ
Ci ź jakich viaršyniaŭ
Napaminam prodkaŭ praz hady
My parol pačuli
I dušoj adčuli:
«To ŭzajemna» — heta nazaŭždy!

Maks Korž i Łedzi Haha. U Biełarusi značna pašyryli «čorny śpis» muzykaŭ

Łarysa Hienijuš: čamu jana nie złamałasia

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?